Abigail Williams - Becoming

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Abigail Williams - Becoming

Post autor: Est »

Abigail Williams - Becoming
Data premiery:
23.01.2012
Gatunek:
symphonic black metal
Kraj:
USA
Tracklista:
01. Ascension Sickness 11:12
02. Radiance 05:33
03. Elestal 08:12
04. Infinite Fields of Mind 10:11
05. Three Days of Darkness 02:27
06. Beyond the Veil 17:31
Najpierw może lekki rys historyczny - kapela powstała w 2004 roku, nazwę wzięli od czarownicy z Salem. Absolutnym liderem formacji jest wokalista Ken Sorceron, który w kapeli działa od samych jej początków. Formacja zadebiutowała albumem "In the Shadow of a Thousand Suns", którego premiera przypadła na rok 2008. Wówczas formacja grała raczej w klimatach deathcore'owych wspierając swoją muzykę klawiszami, za którymi stała wówczas Ashley Ellyllon. Już wtedy w muzyce Abigail Williams było słychać ciągoty do black metalowego grania. Ich debiut wrzuciłbym nawet do szufladki blackened deathcore. Przyznam, że "In The Shadow Of A Thousand Suns" w ogóle nie zrobił na mnie wrażenia, wręcz brzmiał standardowo i niczym specjalnym się nie wyróżniał. Przed rozpoczęciem nagrywania drugiej płyty skład kapeli prawie całkowicie się zmienił - jedną osobą, która została z oryginalnego składu był wokalista i głównym filar kapeli Ken Sorceron. W 2010 roku formacja wydała "In The Absence Of Light", który kompletnie różnił się od debiutu. Kapela zaczęła grać melodic black metal z elementami symfonii. Tym wydawnictwem Abigail Williams ostatecznie mnie do siebie przekonali. Wreszcie zaczęli grać ciekawie, z dużą dawką energii i przede wszystkim nie nudzili jak na "In The Sadow Of A Thousand Suns".
Abigail Williams kiedyś:
Abigail Williams teraz:
W 2011 roku kapela wydała swój trzeci album - skład zespołu znowu się zmienił - tym razem doszedł basista Griffin Wotawa i perkusista Zach Gibson. Stanowiska wokalisty i gitarzysty pozostały takie same jak przy albumie z 2010 roku. Nowy album miał premierę 23 stycznia i kapela ponownie zmieniła swój profil - teraz panowie grają symfoniczny black metal. Kto wie co będzie dalej?
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

czyli wywalili cycatą laskę i przenieśli działalność do lasu
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Voltan pisze:czyli wywalili cycatą laskę
Chamy! Nie posłucham ich płyt...
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

dokładnie - bez sensu posunięcie
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Wcześniej podziękowali jeszcze Kristen Randall (później grała w Winds Of Plague, ale już nie gra):
A później Alanie Potocnik (gra teraz w Winds Of Plague):
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Ale wracając do samej muzyki - Abiagil Williams w aktualnym stanie w ogóle mnie nie przekonuje. Jeszcze będę próbował walczyć z "Becoming", ale ten album nie ma już takiej mocy, jak "In The Absence Of Light".
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Voltan pisze:czyli wywalili cycatą laskę i przenieśli działalność do lasu
w rzeczy samej
Dobrze im ta zmiana zrobiła, ja tam nie narzekam
Oby utrzymali poziom ostatniej swojej płyty i podążali właśnie tą ścieżką - czyli klimatycznie i symfonicznie, wyjątkowo dobrze to wychodzi tym 'leśnym ludkom'
Ich pierwsza płyta w ogóle mi nie przypadła do gustu, na "In The Absence Of Light" już dużo ciekawiej (też mi to podpasowało), no ale dopiero na "Becoming" tak naprawdę rozwinęli skrzydła - atmosferyczne to mocno i takiego następnego ich albumu bym oczekiwała. Jak na nowy zespół, to jest naprawdę bardzo dobrze, oczarowali mnie jak niegdyś 'leśne ludki' z Wolves in The Throne Room - zwłaszcza krążkiem "Two Hunters".
Dla miłośników tego typu muzy to jak znalazł, ciepła bułka - o - i na mrozy idealne to! Słucha się wyśmienicie
Est - nie poddawaj się, daj jeszcze szansę temu albumowi:]
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8811
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Nie poddaję się, walczę dalej. Właśnie słucham "Becoming" i powoli zaczynam się przekonywać. Swoją drogą póki co najbardziej podoba mi się kawałek ambientowy, który znalazł się na tym albumie, czyli "Three Days Of Darkness". No i niesamowity wstęp do "Beyond The Veil", który kojarzy mi się z muzyką Killara, która zdobiła film "Dracula" (ten z 1992).
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Est pisze:Wcześniej podziękowali jeszcze Kristen Randall (później grała w Winds Of Plague, ale już nie gra):A później Alanie Potocnik (gra teraz w Winds Of Plague):
Pewnie nie chciały dać, dlatego ich już nie ma
Mnie najbardziej szkoda pierwszej laski, która była jeszcze na debiucie. Bardzo utalentowana pianistka - jej partie oraz perkusja Paulicelli'ego były ozdobą pierwszego albumu. Potem straciłem zainteresowanie tym bandem.
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Est pisze:Nie poddaję się, walczę dalej. Właśnie słucham "Becoming" i powoli zaczynam się przekonywać. Swoją drogą póki co najbardziej podoba mi się kawałek ambientowy, który znalazł się na tym albumie, czyli "Three Days Of Darkness". No i niesamowity wstęp do "Beyond The Veil", który kojarzy mi się z muzyką Killara, która zdobiła film "Dracula" (ten z 1992).
czyli pomału się przekonujesz, ja byłam "kupiona" po pierwszym odsłuchu, ale z każdym następnym płyta jeszcze zyskuje:) właśnie znowu sobie słucham, cudowny klimat, eh o tych lasencjach powyżej to można w ogóle zapomnieć;] Ten ambientowy bardzo udany!
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.