Paradise Lost - Tragic Idol

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

chodziło mi o to, że dwa poprzednie albumy były ewidentnym krokiem w kierunku wczesnej twórczości PL.. Drapieżne wokale i ewidentnie metalowy charakter muzyki.. Ekstrema w tym przypadku to nie dźwięki pt. Morbid Angel i Cannibal Corpse - wiadomo.. Tak czy inaczej, zespół zerwał z chwytliwym graniem w stylu "Believe In Nothing", "Symbol Of Life", czy "One Second" i wrócił na dawne tory.. Niezbyt odpowiadała mi ta zmiana, ale w zasadzie każde wcielenie PL jest mi bliskie.. Tak czy inaczej "Tragic Idol" jest mniej zadziorny i jak dla mnie, album jest naprawdę udany..
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Mam nadzieję, bo zamówiłem sobie ten album poprzez stronę Empiku.
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

S.IX pisze:chodziło mi o to, że dwa poprzednie albumy były ewidentnym krokiem w kierunku wczesnej twórczości PL.. Drapieżne wokale i ewidentnie metalowy charakter muzyki.. Ekstrema w tym przypadku to nie dźwięki pt. Morbid Angel i Cannibal Corpse - wiadomo.. Tak czy inaczej, zespół zerwał z chwytliwym graniem w stylu "Believe In Nothing", "Symbol Of Life", czy "One Second" i wrócił na dawne tory.. Niezbyt odpowiadała mi ta zmiana, ale w zasadzie każde wcielenie PL jest mi bliskie.. Tak czy inaczej "Tragic Idol" jest mniej zadziorny i jak dla mnie, album jest naprawdę udany..
No nie powiedziałbym, że "Tragic Idol" jest łagodniejsza, mniej zadziorna od "Faith Divides Us..." a tym bardziej od "In Requiem". Oczywiście mówiąc "ekstrema" nie miałem na myśli death metalu spod znaku CC czy MA, a właśnie wczesną twórczość PL (choć słowo "ekstrema" wcale nie jest tutaj nie na miejscu). Na TI zespół też sięga do swojej przeszłości kosztem przebojowości z "Believe In Nothing" czy "Symbol Of Life". Wszystko jest metalowe i z ostrymi wokalami tak jak prawie 20 lat temu. Płyta jak najbardziej udana i nieodbiegająca stylistycznie od twórczości z ostatnich 5 lat. Jednak o ekstremie nie ma mowy.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Kirk pisze:Mam nadzieję, bo zamówiłem sobie ten album poprzez stronę Empiku.
mam nadzieję że nie zapadniesz w śpiączkę zanim włączysz płytę..........
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

O mnie się nie martw.
Frank dostatecznie mnie zachęcił.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

nie znam gościa. nie wiem kto to....... nie wypowiadam się.
pozdro
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

benek pisze:nie znam gościa. nie wiem kto to....... nie wypowiadam się.pozdro
Jakby co to ja
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

benek pisze:nie znam gościa. nie wiem kto to....... nie wypowiadam się.pozdro
Jak nie wiesz kto?
To Frank Drebin!
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Na razie nie wiem, czy ta płyta jest lepsza od poprzedniej, ale słucha mi się tego dobrze. Koleżanka Małgorzata gdzieś powyżej wskazała 'Worth Fighting For' jako mieliznę, a mnie ten kawałek się całkiem podoba. Nietypowy numer jak na PL.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Na razie odstawiłem ten album. Moja opinia jest niejednoznaczna. Niby podoba mi się, ale wielkiej chęci żeby do niego wracać póki co nie czuję. Może to kwestia mojego braku parcia na tego typu muzę w ostatnim czasie.