Miseration - Tragedy Has Spoken
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Elven Queen
- Posty: 760
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
KingOdin pisze:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Art
jak dla mnie genialnaKamilbolt pisze:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
natomiast te dostępne próbki Miseration coś nie bardzo mi podeszly, w jakąś dziwną stronę poszli
Wolę wspomniany przez
KingOdina
Taetre, no i nieśmiertelny Scar Symmetry (zdecydowanie mniej ekstremy, duuużo więcej melo)
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Elven Queen pisze:KingOdin napisał:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Artjak dla mnie genialnanatomiast te dostępne próbki Miseration coś nie bardzo mi podeszly, w jakąś dziwną stronę poszli
KingOdin pisze:Kamilbolt napisał:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywaćTo posłuchajTaetre - The Art
Ano niestety. Oni chyba jeszcze nie do końca wiedzą, czy chcą jeszcze mdm grać czy death pełną gębą, bo obu na raz się nie da. Szkoda, bo Stefanovic wzniósł się na wyżyny w swojej gitarowej działce. Chociaż cholera wie, jak dużo do tego brzmienia mastering dokłada.Kamilbolt pisze:Po mojemu to nie wiem, czy nowy wypiek Miseration można jeszcze mdm w jakimkolwiek zakresie nazywać
-
Elven Queen
- Posty: 760
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Kamilbolt pisze:Ano niestety. Oni chyba jeszcze nie do końca wiedzą, czy chcą jeszcze mdm grać czy death pełną gębą, bo obu na raz się nie da.
trudno powiedzieć, może byc nieco podrasowane.Kamilbolt pisze:Szkoda, bo Stefanovic wzniósł się na wyżyny w swojej gitarowej działce. Chociaż cholera wie, jak dużo do tego brzmienia mastering dokłada.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Spisali się panowie. Mnie taka formuła grania bardzo odpowiada. Sporo zmian tempa, techniczenia, bardzo duży wygar godny stricte death metalowego zespołu. Słychać jednak z jakiego podwórka zespół się wywodzi i nawet w tych brutalnych i szybkich napierdalatorach da się wyłapać sporo "szwedzkich" riffów, tyle że właśnie z tej bardziej ekstremalnej odmiany mdm (czyt. np At the Gates). Z drugiej strony Szwedzi rozwalili mnie bardzo klimatycznym, jakby zupełnie z innej bajki "Waylayer", który poziomem nie odstaje wg mnie od zajebistych zapierdalaczy typu "White Light / Black Rain".
Ja nie rozumiem narzekań na ten album, jest taki jak napisał Axe - z jednej strony jest brutalnie i techcznie, a z drugiej mamy tutaj sporo odniesień do MDMu. A skojarzenia z At The Gates bardzo są słuszne i trafne.
Nie wiem dlaczego, ale cały czas nie potrafię wybrać, który krążek jest lepszy - nówka Miseration czy The Forsaken. Oba są rewelacyjne.
Nie wiem dlaczego, ale cały czas nie potrafię wybrać, który krążek jest lepszy - nówka Miseration czy The Forsaken. Oba są rewelacyjne.
