Zresztą od dawna stoję na stanowisku, że używanie argumentu wtórności w pejoratywnym znaczeniu odnośnie pozycji tradycyjnie metalowych jest nie na miejscu. Skoro ma być klasycznie to raczej musi być wtórnie, choć oczywiście jeżeli ktoś przy okazji przemyci coś tylko od siebie, co nie zaburzy klasycznego charakteru i nie obniży jego wartości, to tylko lepiej.Est pisze:A to ten materiał miał być nowoczesny, wręcz eksperymentalny, albo odkrywczy? No właśnie nie. Z tego co widzę, to ci, którzy się jarają to właśnie jarają się tym dlatego, że jest to granie w starym stylu, ale kopiące dupę i niesamowicie wpadające w ucho.
Paragon - Force Of Destruction (2012)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Swietny przykład. Słuchanie wokalu do kawałka "William Wallace" Grave Digger zawsze powoduje u mnie szczery śmiech. ten dowcip nigdy się nie nudziLast Axeman pisze:Babuszkin żadnym wybitnym śpiewakiem nie jest, ale do Paragon pasuje świetnie, tak samo jak Boltendahl do Grave Digger. A album podoba mi się już zajebiście
