02.02.2013 Metal Assault III (Wurzburg)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Manilla Road 2013.02.01 Mannheim pisze:Acoustic ShowMuse's KissMystificationDreams of Eschaton (intro part)The Books of Skelos: The Book of the ancientsBehind the veilLove is cruelThe Fountain
Jutta Weinhold 2013.02.01 Mannheim pisze:Valkyries (Velvet Viper song)The Beacon LightModern Knights (Velvet Viper song)Merlin (Velvet Viper song)Master of the RingHighland Queen (Velvet Viper song)Revenge (Zed Yago song)Zed Yago (Zed Yago song)Queen and Priest (Zed Yago song)The Spell From Over Yonder (Zed Yago song)United Pirate Kingdom (Zed Yago song)The Fear of Death (Zed Yago song)Horsewomen (Velvet Viper song)Black Bone Song (Zed Yago song)Rebel Ladies (Zed Yago song)
Attacker 2013.02.02 Wuerzburg pisze:Giants of CanaanTortured ExistenceRevelations of EvilDiscipleThis Is PowerLords of ThunderSteel Vengeance(Call on) The AttackerCurse the LightCaptives of BabylonBlessed With This CurseThe Hermit
Brocas Helm 2013.02.02 Wuerzburg pisze:Black DeathDefender of the CrownMetallic FuryHere to RockChildren Of The Nova DawnDrink and DriveDrink the Blood of the PriestTime of the DarkFly HighGuitar soloRavenwreckInto BattleNight Siege(with drum solo)Cry of the BansheeSkullfucker
_________________Manilla Road 2013.02.02 Wuerzburg pisze:Crystal Logic 30th anniversary performance featuring Rick Fisher on drumsPrologueNecropolisCrystal LogicFeeling Free AgainThe Riddle MasterThe RamThe Veils of Negative ExistenceDreams of EschatonOnly the braveOpen The Gates special performanceMetalstromOpen the GatesAstronomicaWeavers of the WebThe Ninth WaveHeavy Metal to the WorldThe Fires of MarsRoad of KingsHour of the DragonWitches BrewBest-of partMystificationDivine VictimQueen of the Black CoastCage of MirrorsFlaming Metal System (with Marta Gabriel/Crystal Viper)The Grey God PassesStand Your GroundMasque of the Red DeathDeath by the HammerHammer of the Witches
shit happens
tak po krotce, bo ja zawsze tak:
manilla akustycznie - nie do wyrypania.
jutta pierwszego dnia - zarypista setlista, a to sie dla mnie prawie tylko i wylacznie liczy w koncertach - 5 czy 6 kawalkow z pierwszej plyty, wiec jestem mocno ukontentowany. glos gosciara ma mocny jak dzwon i w zasadzie tak dobry jak na plytach, ktore nagrala lat temu wiele. zachowanie na scenie tez pozytywnie.
sam festiwal:
skelator - zarypiscie. bardzo dobrze graja na plytach, na zywo potwierdzili klase. nie zagrali jednak swojego najlepszego kawalka - for death and glory, czyli za to duuzy minus.
attacker - ci za to zagrali swoj najlepszy kawalek, jak rowniez jeden z najlepszych kawalkow w historii metalu, czyli captives of babylon. i w zasadzie juz za to moglbym dac im 10/10. ale dam im tez za lords of thunder, wszystkie kawalki z pierwszej plyty i wokal nie do wyjebania (btw lucas powiedzial ze sceny, ze urodzil sie wlasnie w wurzburgu - what a coincidence).
brocas helm - bardzo dobry koncert, ale nie swietny. zarypiscie zylowiowo graja, ale troche przynudzili tymi czerstwymi solowkami. wokal - lucas to nie byl, ale mi to absolutnie nie przeszkadzalo.
raven - muza mi srednio na plytach podchodzi, ale koncerty graja energetyczne - tak tez ich zapamietalem jak ich widzialem pierwszy raz. ogolnie na plus, ale ogladalem z daleka i siedzac. bez obsrania. zagrali w zasadzie same swoje hity.
possessor - fajna muza, dobry wokal, dobry koncert.
trial - zagrali tylko pol godziny, chociaz mieli do dyspozycji 45min. mogli chociaz jeszcze jakims kowerem przywalic. i teraz moja jedyna uwaga do organizatorow: trial nagral tylko jedna plyte, ktora trwa krocej niz czas jaki dostali na tym festiwalu do dyspozycji, a skelator, ktory ma 3 duze plyty na koncie (chociaz jedna tylko na kasecie jest dostepna) i pare pomniejszych wydawnictw otrzymal tyle samo czasu i w dodatku gral wczesniej. troche logiki organizatorom zabraklo - czas powinni troche lepiej rozlokowac, zeby uwzglednic dorobek plytowy, jak i zasluzenie i kvltovosc poszczegolnych kapel.
manilla - przez obie plyty grane w calosci i czesc pozostalego setu stalem przy barierkach na samym srodku sceny. widok idealny, ale wokal z przodu byl troche przytlumiony. ogolnie chlonalem z pozycji kolan, chociaz zmeczenie dawalo sie we znaki (a nadmienie moze jeszcze tak przy okazji, ze odkad wstalem w sobote rano w wurzburskim motelu, to jeszcze nie polozylem sie spac do tej pory). jedyny zgrzyt - marta gabriel spiewajaca flaming metal system.
i jeszcze jutta - drugi koncert dzien po dniu, ale ten jednak mniej mi sie podobal, bo mniej grala z pierwszej, czyli najlepszej i jedynej swietnej plyty, jaka nagrala. miala po prostu mniej czasu.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
manilla akustycznie - nie do wyrypania.
jutta pierwszego dnia - zarypista setlista, a to sie dla mnie prawie tylko i wylacznie liczy w koncertach - 5 czy 6 kawalkow z pierwszej plyty, wiec jestem mocno ukontentowany. glos gosciara ma mocny jak dzwon i w zasadzie tak dobry jak na plytach, ktore nagrala lat temu wiele. zachowanie na scenie tez pozytywnie.
sam festiwal:
skelator - zarypiscie. bardzo dobrze graja na plytach, na zywo potwierdzili klase. nie zagrali jednak swojego najlepszego kawalka - for death and glory, czyli za to duuzy minus.
attacker - ci za to zagrali swoj najlepszy kawalek, jak rowniez jeden z najlepszych kawalkow w historii metalu, czyli captives of babylon. i w zasadzie juz za to moglbym dac im 10/10. ale dam im tez za lords of thunder, wszystkie kawalki z pierwszej plyty i wokal nie do wyjebania (btw lucas powiedzial ze sceny, ze urodzil sie wlasnie w wurzburgu - what a coincidence).
brocas helm - bardzo dobry koncert, ale nie swietny. zarypiscie zylowiowo graja, ale troche przynudzili tymi czerstwymi solowkami. wokal - lucas to nie byl, ale mi to absolutnie nie przeszkadzalo.
raven - muza mi srednio na plytach podchodzi, ale koncerty graja energetyczne - tak tez ich zapamietalem jak ich widzialem pierwszy raz. ogolnie na plus, ale ogladalem z daleka i siedzac. bez obsrania. zagrali w zasadzie same swoje hity.
possessor - fajna muza, dobry wokal, dobry koncert.
trial - zagrali tylko pol godziny, chociaz mieli do dyspozycji 45min. mogli chociaz jeszcze jakims kowerem przywalic. i teraz moja jedyna uwaga do organizatorow: trial nagral tylko jedna plyte, ktora trwa krocej niz czas jaki dostali na tym festiwalu do dyspozycji, a skelator, ktory ma 3 duze plyty na koncie (chociaz jedna tylko na kasecie jest dostepna) i pare pomniejszych wydawnictw otrzymal tyle samo czasu i w dodatku gral wczesniej. troche logiki organizatorom zabraklo - czas powinni troche lepiej rozlokowac, zeby uwzglednic dorobek plytowy, jak i zasluzenie i kvltovosc poszczegolnych kapel.
manilla - przez obie plyty grane w calosci i czesc pozostalego setu stalem przy barierkach na samym srodku sceny. widok idealny, ale wokal z przodu byl troche przytlumiony. ogolnie chlonalem z pozycji kolan, chociaz zmeczenie dawalo sie we znaki (a nadmienie moze jeszcze tak przy okazji, ze odkad wstalem w sobote rano w wurzburskim motelu, to jeszcze nie polozylem sie spac do tej pory). jedyny zgrzyt - marta gabriel spiewajaca flaming metal system.
i jeszcze jutta - drugi koncert dzien po dniu, ale ten jednak mniej mi sie podobal, bo mniej grala z pierwszej, czyli najlepszej i jedynej swietnej plyty, jaka nagrala. miala po prostu mniej czasu.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
