Brednie, kretynizmy i ich autorzy
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Wskrzeszam trupa i tak pomacham lancą trochę z innej paki.
Starzejąc się człowiek popada w demencję i wówczas potrzebuje encyklopedii. Zakupiłem sobie więc 2 tomy pana Weissa.
No i są kwiatki, na razie przeglądałem pobieżnie.
Cloven Hoof miał niby wyrosnąć z amerykańskiego rocka typu Kiss. Ich plyty
Dominator i Sultan jakoby zawierają "nijaki repertuar wywiedziony z Ironów,
Metalliki
i
Queensryche
.
Dickinsona Accident Of Birth - "ujawniał ambicję wyjścia poza
zaklęty krąg
tradycyjnego metalu"
Diamond Head: przy Lightning To The Nations o samej muzyce dwa zdania, za to 70 o tym jak to młody Ulrich się niby zychłysnął tą muzą.
Ktoś kto nie zna Blind Guardian, z przeczytania hasła nie dowie się niczego.
Kompletnie przeciętny Blind Illusion miałby być "porównywalny do dzieł Megadeth i Metalliki".
Generalnie przy hasłach okołometalowych widać pewne chodzenie dookoła i na skróty, używanie podobnych zwrotów, generalizowanie i powtarzanie("całkiem zgrabny repertuar wyrosły z hard rocka lat 70-tych"), brak analizy...
Dobrze, że zakup miał na celu wniknięcie w lata 60-te i rock/prog-rock 70-tych, inaczej pukałbym się w łeb mocniej niż Jehowa do drzwi.
Starzejąc się człowiek popada w demencję i wówczas potrzebuje encyklopedii. Zakupiłem sobie więc 2 tomy pana Weissa.
No i są kwiatki, na razie przeglądałem pobieżnie.
Cloven Hoof miał niby wyrosnąć z amerykańskiego rocka typu Kiss. Ich plyty
Dominator i Sultan jakoby zawierają "nijaki repertuar wywiedziony z Ironów,
Metalliki
i
Queensryche
.
Dickinsona Accident Of Birth - "ujawniał ambicję wyjścia poza
zaklęty krąg
tradycyjnego metalu"
Diamond Head: przy Lightning To The Nations o samej muzyce dwa zdania, za to 70 o tym jak to młody Ulrich się niby zychłysnął tą muzą.
Ktoś kto nie zna Blind Guardian, z przeczytania hasła nie dowie się niczego.
Kompletnie przeciętny Blind Illusion miałby być "porównywalny do dzieł Megadeth i Metalliki".
Generalnie przy hasłach okołometalowych widać pewne chodzenie dookoła i na skróty, używanie podobnych zwrotów, generalizowanie i powtarzanie("całkiem zgrabny repertuar wyrosły z hard rocka lat 70-tych"), brak analizy...
Dobrze, że zakup miał na celu wniknięcie w lata 60-te i rock/prog-rock 70-tych, inaczej pukałbym się w łeb mocniej niż Jehowa do drzwi.

