Najlepsza płyta KAT

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Najlepsza płyta KAT

Post autor: Kirk »

Zasady znane.
Oczywiście dyskusja na temat tego zasłużonego dla polskiej sceny zespołu będzie mile widziana.
Dodam, że rozpatrujemy tylko płyty nagrane z Romanem Kostrzewskim.
Teraz jest tak chora sytuacja, że darujemy sobie 'Mind Cannibals'.
Marcin
Posty: 214
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marcin »

Ale żeś włożył kij w mrowisko.
Szkoda, że nie uwzględniłeś "38 minutes of life". Wiem, że to koncert, ale u mnie po wsze czasy najlepszy album, jaki wydał Kat i jedna z najlepszych płyt koncertowych.
Ostatnio nawet uzupełniłem płytotekę o remasterowaną wersję z dwoma dodatkowymi utworami.
Ale jak się nie ma, co się lubi...
Głos na "Oddech wymarłych światów".
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Oddech... - genialna płyta, jedna z lepszych polskiego pohodzenia i spokojnie dorównuje najlepszym zagranicznym rzeczom jakie znam 10/10
Bastard - nieco niżej stawiam ale to też swietna rzecz na poziomie Testamentu czy Exodusa. Świetny techniczny thrash metal z niebanalnym wokalem. 9/10
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Głos na "Bastard" - mięso, mięso i jeszcze raz mięso!
Na drugim miejscu podium: Oddech Wymarłych Światów oraz Róże miłości...
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Jak chcecie to anuluję ankietę i dam koncertówki też.
Więc...?
Kij w mrowisko?
Taki właśnie przyświecał mi cel.
Marcin
Posty: 214
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marcin »

Spoko, jak dla mnie, to może być bez koncertówek. "Oddech..." swoją drogą, ale i tak dałem do zrozumienia, że "38 minutes..." to mój faworyt.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

OKI.
Zostaje jak jest.
A teraz głosować i sławić!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Po kiego koncertówki? Grali na nich jakiś niepublikowany materiał? Niech zostaje jak jest...same studyjniaki
Marcin
Posty: 214
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Marcin »

Nie chodzi o to, co grali, ale JAK zagrali. EOT
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Oddech Wymarłych Swiatów