Nalepsza płyta Coroner

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

benek pisze:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.
A ja najbardziej.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

pierwszą usłyszałem Grin i do niej mam największy sentyment. Lubię jeszcze No More Color i Mental Vortex, ale to właśnie na Grin oddałem swój głos. Ta płyta jest niesamowita
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Trudna sprawa , lubię wszystki .No nie wiem - a niech będzie No More Color.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Mental Vortex, choc rownie dobrze moglbym zaznaczyc NMC albo PFD.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Ivanhoe pisze:benek napisał:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.A ja najbardziej.
benek pisze:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.
u mnie każda w swoim czasie była ulubioną płytą Coronera oprócz tej właśnie. Punishment zawsze podchodziła mi najmniej.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

A mnie pociąga jej niesamowita dynamika i najlepsze chyba z wszystkich Coronerów ultraszybkie solówki.
Morgenstern
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Morgenstern »

"Mental Vortex" oczywiście.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

benek pisze:Ivanhoe napisał:benek napisał:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.A ja najbardziej.u mnie każda w swoim czasie była ulubioną płytą Coronera oprócz tej właśnie. Punishment zawsze podchodziła mi najmniej.
Ivanhoe pisze:benek napisał:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.A ja najbardziej.
benek pisze:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.
A ja głównie dzięki tej doceniłem Coronera. Pierwszego usłyszałem Mental Vortex i podobało mi się ale ie powaliło. Dopiero jak usłyszałem Punishmenta to mnie skosiło a potem zaczęła mnie reszta rozpierdalać
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

benek pisze:Ivanhoe napisał:benek napisał:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.A ja najbardziej.u mnie każda w swoim czasie była ulubioną płytą Coronera oprócz tej właśnie. Punishment zawsze podchodziła mi najmniej.
Ivanhoe pisze:benek napisał:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.A ja najbardziej.
benek pisze:ja Punishment For Decadence lubię najmniej.
coś w tym jest Benek
ja też mam takie dni kiedy myślę, że ta ulubiona płytka jest inna , zależnie od nastroju
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

najlepsza - Grin, ulubiona Mental Vortex