Savage Circus - Of Doom And Death (2009)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Przywiązujecie się do nazwisk. Mike Terrana to bardzo dobry perkusista, który może zagrać wszędzie i z każdym (choć nie wiem, czy kiedyś jeszcze pokaże takie sztuczki, jak na WTTOS Rage)
Bardzo udany album, mniej tutaj niż na poprzedniczce Blind Guardiana i Iron Savior, może trochę więcej Persuadera i Dark Empire
Szybciej, bardziej "kosmicznie" + rewelacyjna "ballada rycerska".
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Spodobała mi się nówka Blind Guardian, więc postanowiłem posłuchać Savage Circus, bo to podobne granie i podeszło mi. Riffy dość drapieżne i zazwyczaj pędząca perkusja. "The Ordeal" chyba najlepsze.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

A debiut znasz? Wg mnie lepszy od dwójki, znakomity, melodyjny patataj w stylu starszego BG.
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Dotąd nie znałem. Sprawdziłem i rzeczywiście świetna galopadowa jazda.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

savafat pisze:Dotąd nie znałem. Sprawdziłem i rzeczywiście świetna galopadowa jazda.
W tych samych klimatach (tzn. z Carlssonem za sitkiem) Persuader i pierwsze dwa Dark Empire.