Jazz

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

No kurwa, ja sam od Bon Jovi zaczynałem
A teraz w głośnikach Malevolent Creation
_________________
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

No widzisz
A poza tym spójrz tylko na fotkę. Very dżezzi.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »


jezusmaria, idę ćwiczyć
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Świetna jest. Zresztą, cała masa znakomitych pianistów jazzowych krążyło i krąży po świecie. Świetna muzyka, jeśli szuka się wytchnienia od napierdolu
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

chyba w majówkę będę jazz grał
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

I zagrałeś?
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

powiedzmy, że próbowałem
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Tomasz Stano New York Quartet
- December Avenue
Wrzucałem w playliście, wspomnę i tutaj. Ponad cztery lata po wydaniu magicznej "Wisławy", światło dzienne ujrzało kolejne wydawnictwo Tomasza Stańki, zatytułowane "December Avenue". Polski trębacz jak zwykle maluje przepiękne pejzaże, muzyka jest raczej spokojna, choć są i chwile typowego jazzowego jammowania.
Na punkcie "Dark Eyes" swego czasu oszalałem i ten krążek był dla mnie wprowadzeniem w świat jazzu. "Wisławę" też męczyłem miesiącami i czuję, że "December Avenue" również będzie mi towarzyszyć przez dłuższą chwilę
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

ostatnio w ramach niesmialego macania sie z gatunkami glownie przeze mnie ignorowanymi, obok Cradle of Filth i Mercenary zanabylem sobie Kind Of Blue
bardzo dobrze mi sie sluchalo, panowie tworza niesamowity klimat, ale jak poczytalem troche nt. muzyki tu zawartej to nie zrozumialem prawie nic
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 612
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

sprawdź "live - evil"