Paradise Lost - The Plague Within (2015)

Wszystko o płytach 2015 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Dobra - „wyprałem się” na ten album. Kupiłem w poniedziałek i rzeźbię go ostro. Płyta jest świetna. Słychać echa starych płyt zespołu, gitary wgniatają w ziemię a wokal głośno warczy. Płyta roztacza jakiś mroczny pejzaż. Klimat późnej zimy ale z początkami nadchodzącej wiosny. Utwory mają świetne aranżacje, dużo się dzieje w warstwie instrumentalnej co nadaje muzyce lekko progresywny charakter. Charczący wokal przenika się z czystym. Melodie są naprawdę urokliwe i wpadają w ucho. Bardzo dobre jest brzmienie płyty. Czuć ciężar, mróz ale i trochę ciepła kiedy trzeba. Czasami mam wrażenie jakbym słuchał koncert kościelnej późno barokowej muzyki Bacha lub Hasse i to obowiązkowo w jakiejś starej katedrze. Do czego się mogę przyczepić: trochę monotonii wkrada się jednak w tę płytę przede wszystkim za sprawą pewnej przewidywalności utworów. Wywaliłbym z płyty Sacrifice the flame.
Arcykiller: Beneath broken earth – no przedobry utwór, który wgniata ciężarem 10 ton słuchacza w fotel
Killery: No hope In Sight świetny jako otwieracz płyty z fajnym riffem początkowym i ostra gitarka około 3 minuty. Flesh from Bone z połamanym tempem i apokaliptycznym klimatem. An eternity of lies z kapitalnymi klawiszami, zmieniającymi się partiami wokalnymi i przyśpieszeniem rytmiczny w końcówce utworu na którego tle śmiga piekna liryczna solóweczka
Czołówka tego roku.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Po ładnych już kliku przesłuchaniach mniej więcej podpisuję się pod tym jak to opisał kolega Buhaj.
Dodałbym tylko, że wartymi osobnej wzmianki kawałkami są arcyprzebojowy Cry Out z pięknym riffem w środku oraz kawałek zamykający album. Jeszcze troszkę mi się uleży i wyprzedzi Sothoth w rankingu na płytę miesiąca maja i to na PL zagłosuję
_________________
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Sebol pisze:Dodałbym tylko, że wartymi osobnej wzmianki kawałkami są arcyprzebojowy Cry Out z pięknym riffem w środku
Słuszna wzmianka. Utwór początkowo ma stonerowy wręcz charakter by z czasem przejść w rejony "Shades of God". Całość wydaje się bardzo dobra. "Wydaje się" bo ostatnio czasu na słuchanie mam jeszcze mniej i kontempluje ją cząstkami, nie tak często jakbym chciał, więc jednoznacznej opinii nie będę jeszcze wydawał.
Riedlowiec
Posty: 506
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Riedlowiec »

Widzę , że warto się za to zabrać pod wieczór się pochyle, skoro słychać echa starszych płyt to fajnie. Osobiście nie lubię ich "depschowego" okresu.
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2531
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Riedlowiec pisze:Widzę , że warto się za to zabrać.
Dźwięki przyjemnie wibrują, dużo skoków klimatu.
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Nieprawdopodobne jak udał sie im ten album. Patrząc z dystansu roku czasu nie bojąc sie słów stwierdzam, ze dla mnie to ich najlepszy album.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Aż tak dobrze to nie jest
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Chłopcy jesienią planują robić nową płytę, więc pewno w przyszłym roku dostaniemy świeżonkę.