STRIKER - "Striker"
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Moongleam pisze:piciu6 napisał:i czemu reszta jest prawie taka sama ?to jest moj glowny zarzut wobec tego zespolu od trzeciej plyty, na ktorej sie skonczyli.
Jeśli masz na myśli, że na "City of Gold" (i następnej) każdy kawałek jest taki sam to absolutnie nie mogę się zgodzić.piciu6 pisze:i czemu reszta jest prawie taka sama ?
Obie urywają zad. Podobnie zresztą jak nówka. Może trochę szkoda, że częściej nie obijają w bezpośrednim sposób jak np. w "Pass Me By", ale przesunięcie punktu ciężkości w stronę melodii i przebojowości też bardzo mocno im się udał.
-
skullkrusher
- Posty: 3
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak jak w 2015 nie rozumiałem waszych zachwytów nad zierlerowym dziwactwem i w 2016 dziwiłem się ochom i achom nad sztampowym nudnym Megadeth, tak i nie pojmuję tegorocznych komplementów pod adresem Striker.
Co wy tu takiego słyszycie? Bo ja nic. Nuda i sztampa okraszone jedynie nowoczesnym brzmieniem. Nic co powinno przedłużać ten temat dalej niż o jedną stronę forum. OK, pod waszym wpływem przesłuchałem to 3 razy. Nadal nic. A przecież wiecie, że ja też lubię miękławe brzmienia od czasu do czasu. Tu nie chodzi o "mniej metalu, więcej pudla". To granie po prostu mierzi przeciętnością.
Nawet jeśli zaakceptować fakt forsowany tutaj przez niektórych, że istnieje takie zjawisko jak "NWOTHM", to w tej generacyjnej puli macie dziesiątki lepszych i ciekawszych kapel. Tyle, że marketingowo nie istnieją.
Ale generalnie nie przejmujcie się. Na każdym forum musi być co najmniej jeden odmieniec, hehe...
Co wy tu takiego słyszycie? Bo ja nic. Nuda i sztampa okraszone jedynie nowoczesnym brzmieniem. Nic co powinno przedłużać ten temat dalej niż o jedną stronę forum. OK, pod waszym wpływem przesłuchałem to 3 razy. Nadal nic. A przecież wiecie, że ja też lubię miękławe brzmienia od czasu do czasu. Tu nie chodzi o "mniej metalu, więcej pudla". To granie po prostu mierzi przeciętnością.
Nawet jeśli zaakceptować fakt forsowany tutaj przez niektórych, że istnieje takie zjawisko jak "NWOTHM", to w tej generacyjnej puli macie dziesiątki lepszych i ciekawszych kapel. Tyle, że marketingowo nie istnieją.
Ale generalnie nie przejmujcie się. Na każdym forum musi być co najmniej jeden odmieniec, hehe...
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Zajebisty jest ten ostatni Striker. Każdy kawałek to hit. A numery w rodzaju "Pass Me By" czy "Curse of the Dead" to wciąż niezły wygar. Ogólnie rzecz biorąc lżej i bardziej przebojowo na pewno w tym przypadku nie oznacza gorzej. Cóż z tego, że patenty ograne. Panowie bardzo celnie dobierają riffy i harmonie, które - podobnie jak refreny - są mocno zapamiętywalne.
