Frank pisze:pan_Heathen napisał:Mam wrażenie, że wokalista bardzo się męczy śpiewając taką barwą "typu Barlow", nie jest ona dla niego naturalna. A męcząć siebie męczy też mnie.Pewnie takie poszły wytyczne od dyrektora. Miejscami to razi, ale tragedii nie ma. Nawet jeśli się męczy to nie partaczy aż tak bardzo. I tak ta płyta to jego najlepsze wokale.
Gość jest świetnym wokalistą, ale jest trochę jak dobry napastnik wystawiony na boku pomocy, poradzi sobie, ale naturalne to to nie jest. to słychać, jak sie ma ucho ;ppan_Heathen pisze:Mam wrażenie, że wokalista bardzo się męczy śpiewając taką barwą "typu Barlow", nie jest ona dla niego naturalna. A męcząć siebie męczy też mnie.
Dla tych co tego nie znają, tu Stu Block śpiewający na wiele sposobów, a każdy bardziej mu pasuje:
