Behemoth - I Loved You at Your Darkest

Wszystko o płytach 2018 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

daleko od The Satanist nie odjechali, ale jeszcze nieco lżej jest
dla mnie po pierwszym odsłuchu i pół
- delikatnie w dół od poprzedniej, ale generalnie dobry materiał
natomiast wokalu Nergala nadal nie jestem fanem i pewnie nigdy nie będę
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Voltan pisze:daleko od The Satanist nie odjechali, ale jeszcze nieco lżej jestdla mnie po pierwszym odsłuchu i pół- delikatnie w dół od poprzedniej, ale generalnie dobry materiałnatomiast wokalu Nergala nadal nie jestem fanem i pewnie nigdy nie będę
W wywiadzie dla CGM (polecam
) Nergal mówił że z jego perspektywy nic ponad The Satanist w tej stylistyce już nie nagrają (a podobno byli tak wypompowani behemothem że miał być to ich ostatni album, trochę chyba to pod publiczkę, no ale cóż...). The Satanist dał im podobno klucze do eksperymentowania z muzyką...
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

berba pisze:progmetall napisał:robpal napisał:W swoich wypowiedziach, to rzecz jasna pierdoli jak połamany, ale black metal grać potrafi jak mało kto.Nie potrafi, daleko mu do ekip z lat 90"tychNie żyj przeszłością
progmetall pisze:robpal napisał:W swoich wypowiedziach, to rzecz jasna pierdoli jak połamany, ale black metal grać potrafi jak mało kto.Nie potrafi, daleko mu do ekip z lat 90"tych
robpal pisze:W swoich wypowiedziach, to rzecz jasna pierdoli jak połamany, ale black metal grać potrafi jak mało kto.
Wolę przeszłość od tego gniota i to niedaleką - Mgła -"Exercises in Futility" z 2015 roku na przykład.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Wchodzi mi bez popity ta płyta.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

robpal pisze:Wchodzi mi bez popity ta płyta.
Ale do ekip z lat '90 daleko...
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

a ja tu słyszę sporo lat 90.... tylko że późnych i raczej chodzi o zespoły o niekoniecznie odpowiednio wysokim poziomie kultu
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Voltan pisze:a ja tu słyszę sporo lat 90.... tylko że późnych i raczej chodzi o zespoły o niekoniecznie odpowiednio wysokim poziomie kultu
Jedni słyszą gniota nie z lat '90. Drudzy niekultowe lata '90. Ta płyta dzieli jak polityka
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

berba pisze:robpal napisał:Wchodzi mi bez popity ta płyta.Ale do ekip z lat '90 daleko...
robpal pisze:Wchodzi mi bez popity ta płyta.
Cytując wybitnego polskiego filozofa współczesnego: "Ja mam to w pi.... k..."
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

W ogóle, to momentami przypomina mi ta płyta ostatni krążek Fleshgod Apocalypse.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

robpal pisze:W ogóle, to momentami przypomina mi ta płyta ostatni krążek Fleshgod Apocalypse.
Niestety killera na miarę "The Fool" tu nie ma.