Progresywny rock

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

do gry (i własnych korzeni) wraca Pure Reason Revolution
kocham ten band trochę
https://www.youtube.com/watch?v=5khMXtZ6YjE
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Oooo, ja też, świetne info
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

O ile kilka płyt VDGG bardzo lubię to jakoś do tej pory nie zagłębiałem się w solową twórczość Hammilla i przegapiłem to złoto! Zniewalająca, liryczna, piękna, a przy tym mocna i wyrazista płyta. Peter poraża głosem i interpretacją. A louse is not a home to chyba jeden z najlepszych prog rockowych numerów jakie słyszałem
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

firesoul pisze:O ile kilka płyt VDGG bardzo lubię to jakoś do tej pory nie zagłębiałem się w solową twórczość Hammilla i przegapiłem to złoto! Zniewalająca, liryczna, piękna, a przy tym mocna i wyrazista płyta. Peter poraża głosem i interpretacją. A louse is not a home to chyba jeden z najlepszych prog rockowych numerów jakie słyszałem
Jakoś nie mogłem się do pomysłów VDGG i pierwszych Hammilli ( czyli w sumie też VDGG) przekonać, zawsze wkurwiał mnie ten muzyczny rozgardiasz i darcie japy, ale już stonowany i bardziej oczywisty Fireship Hammilla przyjąłem bez szemrania
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Mnie zawsze urzekało, w jak piękny sposób potrafili wyjeżdżać z totalnej kakofonii na autostradę pięknych, prostych a przy tym niebanalnych melodii. Rzadki dar.
A głos Hammilla uwielbiam, barwą może nie zabija ale umiejętność przekazywania emocji w połączeniu z dziką ekspresją i teatralną manierą przebijającą chyba nawet Gabriela zawsze bardzo dobrze mi robiła.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

firesoul pisze:Mnie zawsze urzekało, w jak piękny sposób potrafili wyjeżdżać z totalnej kakofonii na autostradę pięknych, prostych a przy tym niebanalnych melodii. Rzadki dar.A głos Hammilla uwielbiam, barwą może nie zabija ale umiejętność przekazywania emocji w połączeniu z dziką ekspresją i teatralną manierą przebijającą chyba nawet Gabriela zawsze bardzo dobrze mi robiła.
Ja to w sumie Tobie zazdroszczę, tak jak kiedyś Beksie, który też pięknie opowiadał ich płyty, potem ja słuchałem i ni chuja nie mogłem wyłapać tych uniesień, ale ja też zawsze miałem problem z kapelami z tamtego okresu które trochę awangardziły i jazzowały.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

ja z reguły też mam, takiego ELP czy King Crimson z małymi wyjątkami nie tykam
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

To mnie pocieszyłeś, myślałem że zepsuty jestem, albo uszkodzony przez germański heavy metal, chociaż to też niewykluczone
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

uszkodzenia to chyba mamy podobne
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

kurła, ELP i KC najlepsze zespoły