Soilwork - Övergivenheten

Wszystko o płytach 2022 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Soilwork - Övergivenheten

Post autor: pan_Heathen »

fajne
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Do pierwszego instrumentala jest bardzo fajnie, potem zaczyna być niefajnie ("Death, I Hear You Calling", "This Godless Universe"), a potem jest trochę fajnie ("Dreams of Nowhere", "The Everlasting Flame", "Harvest Spine") i trochę niefajnie ("Golgata", "On the Wings of a Goddess Through Flaming Sheets of Rain"). Zdecydowanie niefajne jest natomiast to, że ten album okazał się być ostatnim w życiu gitarzysty Davida Anderssona (R.I.P.)
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

zgodze sie, ze płyta traci przebojowość w drugiej połowie, ale pierwsza miodzio. Moze za mało jeszcze znam tę drugą część (troche to za długie)
Awatar użytkownika
Adrian1234
Posty: 463
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Adrian1234 »

Płyta bardzo dobra a te elementy progresywnego metalu wniosły pewien powiew świeżości do ich muzyki: z jednej strony styl jest od razu rozpoznawalny i wiadomo z jakim zespołem mamy do czynienia ale z drugiej utwory są ogólnie duższe, bardziej rozbudowane, z częstszymi zmianami tempa, mniej schematyczne i z dużą większą ilością czystych wokali niż dawniej.
_________________
https://www.last.fm/pl/user/Adrian1234
https://rankingiplyt.blogspot.com
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

pan_Heathen pisze:zgodze sie, ze płyta traci przebojowość w drugiej połowie, ale pierwsza miodzio. Moze za mało jeszcze znam tę drugą część (troche to za długie)
Właśnie zbyt duża ilość utworów to według mnie główna wada tej płyty. Powtórzyli błąd z "The Living Infinite", na której też nie obyło się bez wypełniaczy. Różnica między wspomnianymi albumami polega na tym, że na TLE tych wypełniaczy było więcej niż dobrych kawałków, natomiast na nówce jest odwrotnie.
_________________
Kurde faja!
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

pare kawałków faktycznie moznaby wywalić, ale ogólnie nadal uważam że
fajne

Wróć do „Płyty 2022”