Crypt Sermon - The Stygian Rose

Wszystko o płytach 2024 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Crypt Sermon - The Stygian Rose

Post autor: progmetall »

Crypt Sermon - The Stygian Rose
1. Glimmers in the Underworld 08:13
2. Thunder (Perfect Mind) 05:53
3. Down in the Hollow 06:31
4. Heavy Is the Crown of Bone 05:08
5. Scrying Orb 07:55
6. The Stygian Rose 11:10
Total playing time: 44:50
Trzeci album już jest, pierwszy numer mnie zmiótł. Trochę zmian w składzie -
na drugiej gitarze jest Frank Chin - basista Vektor, na basie Matt Knox - gitarzysta Horrendous. Klawisze obsługuje wokalista Obsequiate - Tanner Anderson. Zagmatwane trochę.
https://www.youtube.com/watch?v=odMeQI1qR_Q
_________________
666
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

i słusznie Cię zmiótł.
Edit.
Reszta też czesze.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Trzy ostatnie numery najlepsze. Ale początek płyty też dobry. Na ten moment całość pasuje mi nawet bardziej niż "The Ruins of Fading Light".
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
sebastian
Posty: 610
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sebastian »

Po jednym odsłuchu - dobry, ale słabszy niż poprzedni. Jeszcze żaden kawałek mi się nie zaszczepił w mózgu tak jak Key od Solomon albo Reverend's Grave. Ocena oczywiście może ulec zmianie z kolejnymi odsłuchami.
W ogóle mocny zawodnik ten Crypt Sermon.
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Bardzo dobry album z tendencją zwyżkową. Być może to będzie ich najlepsza płyta.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

świetna płyta, na moje nieznacznie slabsza od poprzedniczki...
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Sanctified pisze:Trzy ostatnie numery najlepsze. Ale początek płyty też dobry. Na ten moment całość pasuje mi nawet bardziej niż "The Ruins of Fading Light".
Po kilku kolejnych obrotach całość weszła jak złoto. Top 3 tego roku.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Po kilku kolejnych obrotach całość weszła jak złoto. Top 3 tego roku
u mnie... top 1
tak tego roku, jak też (4 lat) trzeciej dekady XXI wieku
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

wow
no umnie chyba tez bedzie podium (ale raczej nr 3 niz nr 1)
_________________
shit happens

Wróć do „Płyty 2024”