Koncert Życia.

Info, relacje, zdjęcia, komentarze. Szalejcie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

savafat pisze:benek napisał:Wczorajszy Dream Theater zajebiosis. Oczywiście na LaBrie ludziska narzekali ale ja nie...... zaczęli o 20 albo tuż po a skończyli koło 23:10 (była przerwa 20 minut). set lista uszyta pod moje oczekiwania a jak w ramach bissssss zagrali spirit carries on to odleciałem szukać szczęki która mi opadła gdy dojebali Mirror a to był trzeci numer tego dnia he he.Ponoć bilety wyprzedane a w chuj wolnych miejsc.......Wow, unisona LaBrie pewnie klasa. Nigdy nie byłem w Łodzi, aż zobaczcie, że można się było postarać. Setlista z koroną SFAM! Z niedzieli na poniedziałek świetny prezent
benek pisze:Wczorajszy Dream Theater zajebiosis. Oczywiście na LaBrie ludziska narzekali ale ja nie...... zaczęli o 20 albo tuż po a skończyli koło 23:10 (była przerwa 20 minut). set lista uszyta pod moje oczekiwania a jak w ramach bissssss zagrali spirit carries on to odleciałem szukać szczęki która mi opadła gdy dojebali Mirror a to był trzeci numer tego dnia he he.Ponoć bilety wyprzedane a w chuj wolnych miejsc.......
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Savatage w Londynie najlepsze co widzialem przynajmniej od savatage/tso na wacken, a tamtem koncert byl na tyle specjalny ze nie podejme sie porownania, wiec rownie dobrze moze byc to koncert zycia
poryczalem sie kilka razy, gardlo zdarlem, rece od machania i klaskania ze stawow wylaza, najchetniej to bym przedluzal urlop i wjezdzal w kolejne
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3344
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

W zasadzie wystarczyloby napisac: ciarki i lzy. Dla takich chwil warto zyc to nedzne i podle zycie. Zeby kapela z taka setlista (w sensie negatywnym) wykrecila taki numer z koncertem (w sensie ultramegapozytywnym), to tylko Savatage mogl cos takiego odpierdzielic (i Manowar). Juz na Welcome byla ekstaza, a pozniej tylko lepiej. Kto nie plakal jak na Believe pokazali na ekranie zdjecia Crissa, ten ma serce z kamienia. Jeden z koncertow cwiercwiecza, ale tamten koncert Savatage / TSO tez byl absolutnie czyms wyjatkowym. Wtedy mielismy Jona, ale za to teraz tylko kawalki Savatage.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Jakoś nie wyobrażam sobie słabej setlisty w przypadku Savatage, to co grali?
Ja byłem kiedyś dwa razy w '96 - był ogień, też zaliczam do najlepszych koncertów, do tego wypiłem browara z Jonem.
_________________
666
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

progmetall pisze:Jakoś nie wyobrażam sobie słabej setlisty w przypadku Savatage, to co grali?Ja byłem kiedyś dwa razy w '96 - był ogień, też zaliczam do najlepszych koncertów, do tego wypiłem browara z Jonem.
Nie nazwalbym slaba, ale ja bym im zlozyl ze 4 koncerty po 20 numerow i kazdy swietny
Moongleam sie pewnie odnosi do tego ze duzo magellana za ktorym nie przepada, a malo z ery Crissa
ale widac ze tam teraz pelniacy obowiazki dyrektora jest pitrelli wiec nic dziwnego ze taki set
Ja akurat magellana uwielbiam wiec dla mnie super, tytulowy to takie ciary live ze szok
3-4 numery rotuja w kazdym koncercie i tu mam jedynie lekki smuteczek ze zamiast sirens bylo nothings going on ale prawda jest taka ze nawet jakby mnie poprosili o wybor 20 numerow to co bym ulozyl to czegos by mi brakowalo, wiec ja zdecydowanie nie narzekam
_________________
shit happens

Wróć do „Koncerty”