Heaven And Hell vs. Blizzard Of Ozz
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Heaven And Hell vs. Blizzard Of Ozz
dwie wielkie płyty z 1980 roku. Pierwsza, bardzo udana płyta solowa Ozzy'ego po odejściu z Black Sabbath, kontra pierwszy album tychże z nowym wokalistą (Ronnie James Dio, ex Rainbow), która również stała się ich ogromnym osiągnięciem, kto wie, czy nie największym od czasów "Sabbath Bloody Sabbath". Na obydwu albumach mamy też klasyczny "sabbathowy" hard rock połączony z wpływami NWOBHM. Kto był wtedy lepszy?
_________________
_________________
Kurcze... ostre zestawienie. Po głębokim namyśle jednak Ozzy i Randy minimalnie z przodu. Ale przy ocenie takich płyt liczy się chyba bardziej osobisty nastrój dnia niż klasyczne recenzowanie muzyki.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
