Sabaton - The Art of War (2008)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Ramza
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Sabaton - The Art of War (2008)

Post autor: Ramza »

<t>[link widoczny dla zalogowanych]<br/>
[link widoczny dla zalogowanych]<br/>
Właśnie sobie słucham z CD :hyhy: Chyba najlepsza płyta Sabaton...</t>
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Sabaton - The Art of War (2008)

Post autor: Bartek (BD) »

<r><QUOTE author="Ramza"><s>
Ramza pisze:</s>Właśnie sobie słucham z CD :hyhy: Chyba najlepsza płyta Sabaton...<e>
</e></QUOTE>

Na pewno jedyna, o której napisali na forum Frondy i w Rzeczypospolitej.</r>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<t>to ze najlepsza, to chyba zgoda... jednak ten band nie jest dla mnie i srednio rozumiem zamieszanie wokol tego wydawnictwa, aczkolwiek kazdy lubi co innego...ode mnie tyle!</t>
Robson
Posty: 1191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Robson »

<t>IMO na pewno nie najlepsza. Najlepsza to jest Attero Dominatus :mrgreen: Aczkolwiek płytka bardzo dobra. Z każdym przesłuchaniem było co raz lepiej i ogólnie jest jak najbardziej ok. Jest kilka killerów, kilka przeciętnieków. 40:1 niszczy!<br/>
No a na minus są te wkurzajace gadki.</t>
adalbert
Posty: 211
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adalbert »

<t>Myślę, że płyta jest więcej niż dobra<br/>
Ale ja sam jestem ciekaw jak często będe do niej wracał- czas pokaże.</t>
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

<t>Produkcja wykalkulowana na hit. No i są hity! Może i remizowe, ale co tam. Po Ayreonie i Candlemass trzeba odreagować, potupać nóżką i pomachać główką.<br/>
_________________<br/>
podpis musi być zajebisty!</t>
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

<t>Ten zespół ma dziwną prawidłowość, która w sumie mnie denerwuje. Pierwsze dwa-trzy kawałki kopią tyłek. Jednak im dalej w album, tym gorzej. Podobnie jest z najnowszą płytą.</t>
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

<t>Milczę...</t>
kozak
Posty: 315
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kozak »

<t>SUPER PŁYTA KURWA, nie inaczej, dla mnie rasowego pedała, megarzecz.</t>
Awatar użytkownika
Ramza
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ramza »

<r><QUOTE author="Kamilbolt"><s>
Kamilbolt pisze:</s>Ten zespół ma dziwną prawidłowość, która w sumie mnie denerwuje. Pierwsze dwa-trzy kawałki kopią tyłek. Jednak im dalej w album, tym gorzej. Podobnie jest z najnowszą płytą.<e>
</e></QUOTE>

Zdaje Ci się, wszak 2 ostatnie są jednymi z najlepszych<br/>
(a The Price of a Mile to IMHO najlepszy kawałek Sabaton)</r>

Wróć do „Płyty”