Jak wyglądałby świat bez...
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
No tak to jest, taka hipotetyczna sytuacja: wlaze na bunalti, zdzieram pierwsza 10 , wrzucam w playera i leci. W polowie pierwszej plyty mi sie ziewa wiec delete i lece nastepna, wytrzymuje do 3 i delete. Przy kasowaniu piatej nie pamietam co bylo pierwsze. O zadnej z nich w zasadzie nie moge a nawet jak moge to za bardzo nie mam moralnego paszportu (
) aby cos napisac, bo niby na jakiej podstawie jezeli nie poswiecilem nawet czasu na 3-5 odsluchan.
W wypadku plyt czy nawet kaset taka sytuacja jest nie do pomyslenia, jezeli sie wlozylo kase to bedzie sie sluchac, probowac znalezc jakies pozytywy czy dowiedziec sie dlaczego nie pasi. Przy tym zna sie wsystkie nuanse, ma sie skale z poprzednimi etc. Odlozyc na polke i sprobowac do niej wrocic z jakis czas, w innym nastroju, porze dnia czy nawet roku, moze akurat trafi w swoj czas i klimat.
Dzisiaj to jest takie jechanie po lebkach, malo kto sie zaglebia, bo przeciez czekaja kolejne, dochodzi aspekt wyscigu widoczny np u takiego usera na gondolinie o nazwie piotrek, czyli znalezc cos fajnego i szybko zalozyc temat, zaszokowac aby byc tym pierwszym a gdzie czas na osluchanie, porownanie etc, potem wychodza kwiatki i nieosluchanie.
Jak przeczytalem ze na jakims forum 50 letni admin w okularach skasowal ostatnia metallike w polowie sluchania i wydal werdykt ze to shit to zaluje ze w wariatkowie internet podlaczyli.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
) aby cos napisac, bo niby na jakiej podstawie jezeli nie poswiecilem nawet czasu na 3-5 odsluchan.
W wypadku plyt czy nawet kaset taka sytuacja jest nie do pomyslenia, jezeli sie wlozylo kase to bedzie sie sluchac, probowac znalezc jakies pozytywy czy dowiedziec sie dlaczego nie pasi. Przy tym zna sie wsystkie nuanse, ma sie skale z poprzednimi etc. Odlozyc na polke i sprobowac do niej wrocic z jakis czas, w innym nastroju, porze dnia czy nawet roku, moze akurat trafi w swoj czas i klimat.
Dzisiaj to jest takie jechanie po lebkach, malo kto sie zaglebia, bo przeciez czekaja kolejne, dochodzi aspekt wyscigu widoczny np u takiego usera na gondolinie o nazwie piotrek, czyli znalezc cos fajnego i szybko zalozyc temat, zaszokowac aby byc tym pierwszym a gdzie czas na osluchanie, porownanie etc, potem wychodza kwiatki i nieosluchanie.
Jak przeczytalem ze na jakims forum 50 letni admin w okularach skasowal ostatnia metallike w polowie sluchania i wydal werdykt ze to shit to zaluje ze w wariatkowie internet podlaczyli.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Masz rację.sarcofag pisze:W wypadku plyt czy nawet kaset taka sytuacja jest nie do pomyslenia, jezeli sie wlozylo kase to bedzie sie sluchac, probowac znalezc jakies pozytywy czy dowiedziec sie dlaczego nie pasi. Przy tym zna sie wsystkie nuanse, ma sie skale z poprzednimi etc. Odlozyc na polke i sprobowac do niej wrocic z jakis czas, w innym nastroju, porze dnia czy nawet roku, moze akurat trafi w swoj czas i klimat.
Kiedyś miałem w domu kilka płyt i znałem je na wylot!
Leżałem na podłodze, słuchawki na uszach i odpływałem w świat muzyki z książeczką w rękach... Dziś takich chwil już prawie nie ma. Nawet jak mam oryginalne CD, to po prostu brak czasu na taki pełny romans z muzyką. Teraz oryginał stoi na półce, a ja częściej ten sam materiał mam w playerze mp3 i biegam z nim w teren. Z jednej pracy do drugiej, a to z psem na łąkę, a to nawet przy zmywaniu garów. Cholera, gdzieś uciekła mi ta magia...
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Re: Jak wyglądałby świat bez...
kierz trza Scierwo w mózgu trzymać by tam się silnie wbijać - jedna z najbardziej niestrawnych internetowych sieczek.Oenologist pisze:W dzisiejszym odcinku proponowałbym podjąć rozważania na temat czynnika, który jest podstawą istnienia tego forum internetowego, jak i okolicznych for, podejmujących te same, nierzadko trudne tematy. Zastanawiam się, jak wyglądałby świat forumowych dysput (przede wszyskim poruszająych temat nowości w świecie muzyki), gdyby nie czynnik, który (mimo iż rzadko nazywany po imieniu) przewija się codziennie w postach użytkowników, w wiadomościach prywatnych, ale i też w rozmowach za pośrednictwem popularnych komunikatorów. Pytam więc przede wszystkim: jak wyglądałby świat bez Mediaportal.ru? Z pierwszego pytania wynika też drugie: za co kochamy Mediaportal.ru?
Nauczyłem się znajdowywać ludzi-maszyn co za mnie znajdują zajebistą muzę - choć i tym trafiają się takie wtopy, że warto umierać w późno jesienny wieczór.
sa fora gdzie dane płyty rozkłada się na czynniki pierwsze - a nie jakieś kieleckie gówno co zasrywa cały świat i tak 90% polskich for po prostu smierdzi gównem
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Re: Jak wyglądałby świat bez...
skullfucker skullfucker pisze:Oenologist napisał:W dzisiejszym odcinku proponowałbym podjąć rozważania na temat czynnika, który jest podstawą istnienia tego forum internetowego, jak i okolicznych for, podejmujących te same, nierzadko trudne tematy. Zastanawiam się, jak wyglądałby świat forumowych dysput (przede wszyskim poruszająych temat nowości w świecie muzyki), gdyby nie czynnik, który (mimo iż rzadko nazywany po imieniu) przewija się codziennie w postach użytkowników, w wiadomościach prywatnych, ale i też w rozmowach za pośrednictwem popularnych komunikatorów. Pytam więc przede wszystkim: jak wyglądałby świat bez Mediaportal.ru? Z pierwszego pytania wynika też drugie: za co kochamy Mediaportal.ru?kierz trza Scierwo w mózgu trzymać by tam się silnie wbijać - jedna z najbardziej niestrawnych internetowych sieczek.Nauczyłem się znajdowywać ludzi-maszyn co za mnie znajdują zajebistą muzę - choć i tym trafiają się takie wtopy, że warto umierać w późno jesienny wieczór.sa fora gdzie dane płyty rozkłada się na czynniki pierwsze- a nie jakieś kieleckie gówno co zasrywa cały świat i tak 90% polskich for po prostu smierdzi gównem
Np?Oenologist pisze:W dzisiejszym odcinku proponowałbym podjąć rozważania na temat czynnika, który jest podstawą istnienia tego forum internetowego, jak i okolicznych for, podejmujących te same, nierzadko trudne tematy. Zastanawiam się, jak wyglądałby świat forumowych dysput (przede wszyskim poruszająych temat nowości w świecie muzyki), gdyby nie czynnik, który (mimo iż rzadko nazywany po imieniu) przewija się codziennie w postach użytkowników, w wiadomościach prywatnych, ale i też w rozmowach za pośrednictwem popularnych komunikatorów. Pytam więc przede wszystkim: jak wyglądałby świat bez Mediaportal.ru? Z pierwszego pytania wynika też drugie: za co kochamy Mediaportal.ru?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja z kolei zauważyłem, że ludzie często nie mają bladego o płytach, które rzekomo słyszeli albo sprawiają wrażenie jakby kompletnie nie znali ich zawartości. Przykłady mógłbym mnożyć ale po co kolejna zawierucha na forumsarcofag pisze:No tak to jest, taka hipotetyczna sytuacja: wlaze na bunalti, zdzieram pierwsza 10 , wrzucam w playera i leci. W polowie pierwszej plyty mi sie ziewa wiec delete i lece nastepna, wytrzymuje do 3 i delete. Przy kasowaniu piatej nie pamietam co bylo pierwsze. O zadnej z nich w zasadzie nie moge a nawet jak moge to za bardzo nie mam moralnego paszportu () aby cos napisac, bo niby na jakiej podstawie jezeli nie poswiecilem nawet czasu na 3-5 odsluchan.W wypadku plyt czy nawet kaset taka sytuacja jest nie do pomyslenia, jezeli sie wlozylo kase to bedzie sie sluchac, probowac znalezc jakies pozytywy czy dowiedziec sie dlaczego nie pasi. Przy tym zna sie wsystkie nuanse, ma sie skale z poprzednimi etc. Odlozyc na polke i sprobowac do niej wrocic z jakis czas, w innym nastroju, porze dnia czy nawet roku, moze akurat trafi w swoj czas i klimat.
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
E tam... jeśli bez bluzg i epitetów to zawieruchy czasem są potrzebne... świeże powietrze i wietrzenie nie zaszkodzi. Z umiarem i pod kontrolą oczywiścieRaf pisze:Ja z kolei zauważyłem, że ludzie często nie mają bladego o płytach, które rzekomo słyszeli albo sprawiają wrażenie jakby kompletnie nie znali ich zawartości. Przykłady mógłbym mnożyć ale po co kolejna zawierucha na forum.
Ja skłaniałbym się, a propos znania zawartości, ku opinii, że każdy odbiera muzykę inaczej. I inaczej podchodzi do samego słuchania. Stąd może się wydawać, iż jedna osoba słysząc dany utwór będzie sobie wyobrażać dajmy na to powiew mroźnego wiatru znad fiordów a druga ogrody Semiramidy.
Pierwszego ten kawałek nastroi posępnym chłodem, a drugiego odpręży.
Ot, taka listopadowa refleksja.
_________________
podpis musi być zajebisty!
