[quote]wiekoco??? GOW - niezła rockowa płyta... w kategorii

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

w temacie
nie wiadomo co ale badania trwają
w każdym razie stanęło na tym, że to pośredni gatunek pomiędzy heavy metalem a thrashem aczkolwiek (podobno) heavy/thrash nie oznacza power metalu
niektórzy to potrafią proste rzeczy skomplikować tak aby nikt logicznie myślący nie mógł ich pojąć
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

w każdym razie stanęło na tym, że to pośredni gatunek pomiędzy heavy metalem a thrashem aczkolwiek (podobno) heavy/thrash nie oznacza power metalu
power metalu w pojęciu Rhapsody - NIE
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Pierwszą i podstawową kwestią w dyskusji o mocnym metalu jest rozróżnianie POWER METALU (Sanctuary) od powermetalu (Rhapsody)
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Pierwszą i podstawową kwestią w dyskusji o mocnym metalu jest rozróżnianie POWER METALU (Sanctuary) od powermetalu (Rhapsody)
i mówisz to osobie, która w 2003 roku przewróciła do góry nogami serwis PMZ??
przecież ja nigdy nie zgodziłóem się by Rhapsody nazwać POWER metalem
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Pierwszą i podstawową kwestią w dyskusji o mocnym metalu jest rozróżnianie POWER METALU (Sanctuary) od powermetalu (Rhapsody)i mówisz to osobie, która w 2003 roku przewróciła do góry nogami serwis PMZ??przecież ja nigdy nie zgodziłóem się by Rhapsody nazwać POWER metalem
Pierwszą i podstawową kwestią w dyskusji o mocnym metalu jest rozróżnianie POWER METALU (Sanctuary) od powermetalu (Rhapsody)
można ich nazywać z małej litery przecież, nie bądź taki okrutny
może chociaż tak
Rhapsody to
power metal
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

można ich nazywać z małej litery przecież, nie bądź taki okrutnymoże chociaż takRhapsody to power metal
jeżeli to tak: pOWER METAL
Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Wcale się nie pogubiłem, cały czas neguję hasło 'melodic/melodyjny' jako określenie STYLU, toleruję je TYLKO I WYŁĄCZNIE jako przymiotnik, który określa/opisuje/precyzuje/charakteryzuje muzykę danego zespołu.Po prostu NIE MA takiego stylu jak melodyjny/niemelodyjny/półmelodyjny/chuj-wie-czy-melodyjny heavy metal.Ale w jakiejś recenzji możesz np. napisać: "Freedom Call nagrał płytę >>Eternity<<, na której słychać szybki, melodyjny i wpadający w ucho metal."
A ja sądzę, że "melodic" można używać zamiennie z "europejski power". Absolutnie nie jako przymiotnik, bo heavy metal generalnie jest melodyjny! (Ewentualnie precyzując np. "melodyjne linie wokalne" w opozycji do wokalu "szczekającego".)
Po pierwsze dlatego, że to określenie umowne, symboliczne. Po drugie... to tak jakby czepiać się, architektury gotyckiej za nazwę, przecież nikt nie uważa jej za barbarzyńskiej, a słowo barok dawno straciło pogardliwy ton. Secesję nazywano modernizmem a dziś wygląda przecież bardzo starodawnie. Co nie zmienia faktu, że do dziś można pisać o niej "modernizm".
Nazwy są tylko umowne i ułatwiają uporządkować świat.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

A ja sądzę, że "melodic" można używać zamiennie z "europejski power". Absolutnie nie jako przymiotnik, bo heavy metal generalnie jest melodyjny!
(Ewentualnie precyzując np. "melodyjne linie wokalne" w opozycji do wokalu "szczekającego".)
Wszystko OK, ale melodyjne linie wokalne nie są wyłącznie domeną tzw. "europowermetalu".
Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Wszystko OK, ale melodyjne linie wokalne nie są wyłącznie domeną tzw. "europowermetalu".
Wymienianie Rhapsody jako przedstawiciela (choćby "europejskiego") power metalu to niestety bardzo popularny błąd i zarazem dość duże nadużycie.
Ale wtedy wyjdzie nam przecież masło maślane, bałwan śniegowy tudzież mizeria ogórkowa.
Nie wyjdzie. Mowisz albo power metall albo melodyjny metal. A "melodyjny" jak już wspomniałam, jest nazwą umowną.
PS. Akurat "bałwan śniegowy" nie jest tatulogią.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

można zrobić jak w przypadku death metalu
DEATH METAL = ok
MELODIC DEATH METAL = w większości kiszka
analogicznie
POWER METAL (u.s.) = ok
MELODIC POWER METAL (euro) = w większości kiszka
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...