Nevermore
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
<r>Jakby ktoś się faktycznie przekonać nie umiał to polecam parę numerków:<br/>
<YOUTUBE id="XxUm1hzYWCA"><URL url=">
Utwór z najspokojniejszej płyty zespołu "Dead Heart In A Dead World", czyste (w sensie- bez przesteru) gitary, melodyjny wokal. Piękny utwór.<br/>
<YOUTUBE id="h0oRS9QG3pM"><URL url=">
"What Tomorrow Knows" pochodzi z pierwszej płyty kapeli z 1996 roku. Jak na debiut bardzo dobry album.<br/>
<YOUTUBE id="mItfisvCw5c"><URL url=">
Mistrzowska ballada (zresztą jak wszystkie w wykonaniu Nevermore) także z płyty "This Godless Endeavor". Spokojny początek, nieziemski, mocny refren, BOSKI wokal!<br/>
<YOUTUBE id="cUYCsgDDrEQ"><URL url=">
"Enemies Of Reality" - najcięższa płyta w dorobku kapeli, bardzo agresywna, wręcz thrashowa. Powalające solówki, genialna sekcja rytmiczna.<br/>
<YOUTUBE id="impRqn44OCA"><URL url=">
Ten refren wyjaśnia wszystko</r>
<YOUTUBE id="XxUm1hzYWCA"><URL url=">
Utwór z najspokojniejszej płyty zespołu "Dead Heart In A Dead World", czyste (w sensie- bez przesteru) gitary, melodyjny wokal. Piękny utwór.<br/>
<YOUTUBE id="h0oRS9QG3pM"><URL url=">
"What Tomorrow Knows" pochodzi z pierwszej płyty kapeli z 1996 roku. Jak na debiut bardzo dobry album.<br/>
<YOUTUBE id="mItfisvCw5c"><URL url=">
Mistrzowska ballada (zresztą jak wszystkie w wykonaniu Nevermore) także z płyty "This Godless Endeavor". Spokojny początek, nieziemski, mocny refren, BOSKI wokal!<br/>
<YOUTUBE id="cUYCsgDDrEQ"><URL url=">
"Enemies Of Reality" - najcięższa płyta w dorobku kapeli, bardzo agresywna, wręcz thrashowa. Powalające solówki, genialna sekcja rytmiczna.<br/>
<YOUTUBE id="impRqn44OCA"><URL url=">
Ten refren wyjaśnia wszystko</r>
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE author="Ivanhoe"><s>
No nie będę zgrywał ignoranta, jak niektórzy w temacie o Scorpions<br/>
Wiem, że ma potężny potencjał. Kwestia czasu, aż się nań wypiorę<br/>
Myślę, że już niedługo<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
</e></QUOTE>Ivanhoe pisze:</s>Ale wiesz, że jest świetny. I to już jest ogromny plus.<e>
No nie będę zgrywał ignoranta, jak niektórzy w temacie o Scorpions<br/>
Wiem, że ma potężny potencjał. Kwestia czasu, aż się nań wypiorę<br/>
Myślę, że już niedługo<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<t>Świetny, dosyć cięzko jednak strawny zespol = trzeba ostro powalczyc zeby przyswoic jego muzę. Najbardziej lubie Dead Heart in a Dead World za najwieksza dawke klasycznie pojetej przebojowosci i This Godless Endeavor za... nie wiem za co, ale to po prostu cudo<br/>
natomiast nie przepadam za debiutem i EoR.</t>
natomiast nie przepadam za debiutem i EoR.</t>
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE><s>
W istocie. Ok 2002 roku zakupiłem sobie w ciemno "Politics" i "Dead Heart" na kasetach, zupełnie nie znając wcześniej muzy zespołu i o ile ten drugi wszedł mi jeszcze dość szybko, to do "Politics" musiałem się spory czas przekonywać. Ale jak już ostatecznie zaskoczyło...to padłem na kolana<br/>
Dzisiaj stoi na ołtarzu!:)Podobnie sytuacja wyglądała u mnie z pozostałymi albumami Nevermore. Na początku wchodziło opornie, ale cały czas miałem świadomość, że wcześniej czy później będzie git. No i stało się</r>
</e></QUOTE></s>Świetny, dosyć cięzko jednak strawny zespol = trzeba ostro powalczyc zeby przyswoic jego muzę<e>
W istocie. Ok 2002 roku zakupiłem sobie w ciemno "Politics" i "Dead Heart" na kasetach, zupełnie nie znając wcześniej muzy zespołu i o ile ten drugi wszedł mi jeszcze dość szybko, to do "Politics" musiałem się spory czas przekonywać. Ale jak już ostatecznie zaskoczyło...to padłem na kolana<br/>
Dzisiaj stoi na ołtarzu!:)Podobnie sytuacja wyglądała u mnie z pozostałymi albumami Nevermore. Na początku wchodziło opornie, ale cały czas miałem świadomość, że wcześniej czy później będzie git. No i stało się</r>
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
