Muzyka i uczucia - dyskusja panelowa

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Muzyka i uczucia - dyskusja panelowa

Post autor: sarcofag »

Jak u Was jest z tym? Czy muzyka wyzwala u was emocje, czy lubicie i potraficie o nich pisac, jak lubicie czytac? Czy zadowalacie sie prostym, burknieciem z epoki kamienia lupanego, odzywka czlowieka z Walki O Ogien typu "' 7/10" albo wklejeniem linka ktory przejmie za was obowiazek niewygodnej duskusji sprawa plyty zalatwiona? Czy moze wolicie napisac cos wiecej, porownac do czegos, odniesc sie do poprzednich wydawnictw, rozlozyc na czynniki pierwsze, pogrzebac , podrazyc? Zapraszam do orzywionej duskusji w duchu zblizajacych sie swiat. Przyznam sie ze zainspirowal mnie do tego casus pewnego usera ktory kiedys zalozyl temat o pewnej plycie. Napisal cos w ten desen "temat o tej plycie musi byc zatem go zakladam. nie chce mi sie juz pisac po raz dziesiaty tego samego wiec ogranicze sie do 8/10" . Glowilem sie pamietam sporo nad motywami takiego postepowania i nigdy nie rozgryzlem tej zagadki. Moze ktos zna motywy takich ludzi?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Moze ktos zna motywy takich ludzi?
Memolo im każe
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Muzyka wiąże się u mnie nierozerwalnie z okazywaniem i uzewnętrznianiem uczuć. Nie ma muzyki bez emocji. Samo słuchanie to uczta dla wrażliwych dusz, nawet, jeśli muzyka pozornie nie jest emocjonalna. Nie ma nic lepszego niż zatopienie się w świat muzyki w osamotnieniu, ze słuchawkami na uszach, odrywając się od rzeczywistości i... kontemplacja. Czasem są to uczucia wzniosłe, nostalgiczne, romantyczne, wszelkie wzruszenia i poruszenia, czasem euforia, czasem wyładowanie złości, ale zawsze słuchaniu muzyki towarzyszą emocje. Inaczej jaki sens miałoby to wszystko?
Z wyrażaniem uczuć towarzyszących słuchaniu muzyki czasem są problemy, bo są to tak silne emocje, że brak słów na ich wyrażenie...
Cień
Posty: 221
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Cień »

Atreju pisze:Muzyka wiąże się u mnie nierozerwalnie z okazywaniem i uzewnętrznianiem uczuć. Nie ma muzyki bez emocji. Samo słuchanie to uczta dla wrażliwych dusz, nawet, jeśli muzyka pozornie nie jest emocjonalna. Nie ma nic lepszego niż zatopienie się w świat muzyki w osamotnieniu, ze słuchawkami na uszach, odrywając się od rzeczywistości i... kontemplacja. Czasem są to uczucia wzniosłe, nostalgiczne, romantyczne, wszelkie wzruszenia i poruszenia, czasem euforia, czasem wyładowanie złości, ale zawsze słuchaniu muzyki towarzyszą emocje. Inaczej jaki sens miałoby to wszystko?Z wyrażaniem uczuć towarzyszących słuchaniu muzyki czasem są problemy, bo są to tak silne emocje, że brak słów na ich wyrażenie...
bo w muzyce, nawet tej w najbardziej ekstremalnej formie, chodzi przede wszystkim o klimat... podpisuję się pod Twoim postem.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Analiza techniczna, rozkładanie kompozycji na czynniki pierwsze, porównywanie z innymi płytami, zwracanie uwagi na 'środki stylistyczne' - jak najbardziej.
Pierdolenie o błękitnym niebie i gwiazdach, które widzę przy słuchaniu - zdecydowanie NIE.
Warstwę techniczno-kompozycyjną analizuję na papierze (tudzież ekranie) lub w rozmowie, emocjonalno-uczciową - przeżywam (albo i nie, zależy) i nie wyrażam głośno (ani w formie pisanej).
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Ostatnio robiłem prezentację o muzyce i jej bezpośrednim biologicznym wpływie na mózg człowieka, jeśli Ivanhoe podchodzi tak jak podchodzi do muzyki to znaczy, że ma jakąś drobną dysfunkcję, bo muzyka TYLKO PO TO ISTNIEJE, żeby dostarczać odczuć emocjonalnych.
Opcja pierwsza w ankiecie.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Greebo666 pisze:dysfunkcję, bo muzyka TYLKO PO TO ISTNIEJE, żeby dostarczać odczuć emocjonalnych.
Nie... przeciez wiadomo, że muzyka metalowa istnieje po to, żeby odsiewać leszczy i pozerów. Emocje są pedalskie.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Podczas opisywania/omawiania muzyki tylko tak podchodzę, przy samym słuchaniu - niekoniecznie.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

pan_Heathen pisze:Greebo666 napisał:dysfunkcję, bo muzyka TYLKO PO TO ISTNIEJE, żeby dostarczać odczuć emocjonalnych.Nie... przeciez wiadomo, że muzyka metalowa istnieje po to, żeby odsiewać leszczy i pozerów. Emocje są pedalskie.
Greebo666 pisze:dysfunkcję, bo muzyka TYLKO PO TO ISTNIEJE, żeby dostarczać odczuć emocjonalnych.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Ivanhoe pisze:Analiza techniczna, rozkładanie kompozycji na czynniki pierwsze, porównywanie z innymi płytami, zwracanie uwagi na 'środki stylistyczne' - jak najbardziej.
Jeśli masz ukończone fachowe studia - jak najbardziej

Wróć do „Metalowy światek”