Ekstremalne albumy...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Piotrek pisze:Oenologist napisał:Ale generalnie proponuję się skupić na rzeczach naprawdę ekstremalnych, przy których metal brzmi jak zabawka dla przedszkolakaaha, czy nazwa tematu powinna brzmiec "jak bardzo awangardowy, niszowy i ezoteryczny jest moj gust/mp3"
Oenologist pisze:Ale generalnie proponuję się skupić na rzeczach naprawdę ekstremalnych, przy których metal brzmi jak zabawka dla przedszkolaka
Piotrek pisze:w metalu jest masa swietnych, nieznanych i ekstremalnych albumow, ktore spelniaja kryteria tego tematu.
Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Piotrek pisze:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
Do tego stopnia się orientuję
Ale może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalne
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalne
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
bardzo prosze, pierwsze z brzegu:
hate eternal - king of all kings
angel corpse - extermination
dwa pierwsze deicide
disciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)
immolation - pierwsze dwa
gorguts - obscura
to tak na szybko.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalne
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
Disciples Of Mockery nie znam, z całej reszty mógłbym się ewentualnie zgodzić co do Gorguts - za mieszanie i kombinacje, bo rzeczy pokroju Immolation, Hate Eternal czy Angel Corpse absolutnie nie postrzegam jako 'ekstremalnych'.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.Disciples Of Mockery nie znam, z całej reszty mógłbym się ewentualnie zgodzić co do Gorguts - za mieszanie i kombinacje, bo rzeczy pokroju Immolation, Hate Eternal czy Angel Corpse absolutnie nie postrzegam jako 'ekstremalnych'.
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalne
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
zabawne - przesmieszny Silencer jest dla Ciebie ekstremalny, a te zespoly nie.
ja do dzis mam np. mokro w gaciach sluchajac "christ's cage" z "here in after", szczegolnie poczatku, ktory mrozi krew w zylach klimatem.
pomijam angel corpse i hate eternal, ktore dokonuja zaglady wszystkich lesnych ludkow - hate eternal jebana precyzja, technika i agresja a angel corpse dzikoscia, barbarzynstem i furia rodem z szalu berserkera. nie rozumiem, no po prostu nie kasam intrygi.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.Disciples Of Mockery nie znam, z całej reszty mógłbym się ewentualnie zgodzić co do Gorguts - za mieszanie i kombinacje, bo rzeczy pokroju Immolation, Hate Eternal czy Angel Corpse absolutnie nie postrzegam jako 'ekstremalnych'.zabawne - przesmieszny Silencer jest dla Ciebie ekstremalny, a te zespoly nie.ja do dzis mam np. mokro w gaciach sluchajac "christ's cage" z "here in after", szczegolnie poczatku, ktory mrozi krew w zylach klimatem.pomijam angel corpse i hate eternal, ktore dokonuja zaglady wszystkich lesnych ludkow - hate eternal jebana precyzja, technika i agresja a angel corpse dzikoscia, barbarzynstem i furia rodem z szalu berserkera. nie rozumiem, no po prostu nie kasam intrygi.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.Disciples Of Mockery nie znam, z całej reszty mógłbym się ewentualnie zgodzić co do Gorguts - za mieszanie i kombinacje, bo rzeczy pokroju Immolation, Hate Eternal czy Angel Corpse absolutnie nie postrzegam jako 'ekstremalnych'.
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalnebardzo prosze, pierwsze z brzegu:hate eternal - king of all kingsangel corpse - exterminationdwa pierwsze deicidedisciples of mockery (chociaz tutaj wypoadaloby bardziej walnac wiadomy pierwowzor)immolation - pierwsze dwagorguts - obscurato tak na szybko.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?Do tego stopnia się orientujęAle może w takim razie zapodasz przykład powiedzmy 3 albumów DM, które są naprawdę esktremalne
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.sorry, ale jak mozesz pisac takie rzeczy, kiedy np. sam twierdzisz, ze nie orientujesz sie w death metalu, czyli gatunku gdzie takich plyt jest calkiem sporo?
Oenologist pisze:Niewiele. Bardzo niewiele. Dlatego uważam, że to nie metal powinien być tu wiodącym gatunkiem. Co nie znaczy, że ma go nie być.
A ja mogę zapuścić Battles In The North, Panzer Division Marduk czy VVorldVVithoutEnd i nie uważam je za ekstremalne
Silencer uznałbym za ekstremalny tylko w związku z wokalami, dlatego też nie do końca zgadzam sie z jego obecnością tutaj.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Oenologist pisze:A ja mogę zapuścić Battles In The North, Panzer Division Marduk czy VVorldVVithoutEnd i nie uważam je za ekstremalneSilencer uznałbym za ekstremalny tylko w związku z wokalami, dlatego też nie do końca zgadzam sie z jego obecnością tutaj.
co do tego pierwszego to jak najbardziej sie zgadzam, wszak ekstremy tam wiele nie slysze, jednak juz co do plyty Katharsis juz bym sie zastanawial.
odnosze wrazenie, ze notorycznie mylicie pojecia, a raczej dokonujecie zbednego polaczenia pomiedzy ekstrema i oryginalnoscia tj. traktujecie je jak jedno.
innymi slowy, jestescie w stanie uznac Reign In Blood za album ekstremalny, zas albymu, ktore wyszly pozniej, nie bedace juz kamieniami milowymi, jednak czerpiace garsciami z dorobku Slayera, juz takie dla was nie sa. warum?
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Piotrek pisze:Oenologist napisał:A ja mogę zapuścić Battles In The North, Panzer Division Marduk czy VVorldVVithoutEnd i nie uważam je za ekstremalneSilencer uznałbym za ekstremalny tylko w związku z wokalami, dlatego też nie do końca zgadzam sie z jego obecnością tutaj.co do tego pierwszego to jak najbardziej sie zgadzam, wszak ekstremy tam wiele nie slysze, jednak juz co do plyty Katharsis juz bym sie zastanawial.odnosze wrazenie, ze notorycznie mylicie pojecia, a raczej dokonujecie zbednego polaczenia pomiedzy ekstrema i oryginalnoscia tj. traktujecie je jak jedno.innymi slowy, jestescie w stanie uznac Reign In Blood za album ekstremalny, zas albymu, ktore wyszly pozniej, nie bedace juz kamieniami milowymi, jednak czerpiace garsciami z dorobku Slayera, juz takie dla was nie sa. warum?
Oenologist pisze:A ja mogę zapuścić Battles In The North, Panzer Division Marduk czy VVorldVVithoutEnd i nie uważam je za ekstremalneSilencer uznałbym za ekstremalny tylko w związku z wokalami, dlatego też nie do końca zgadzam sie z jego obecnością tutaj.
Tu właśnie jest problem...Jailhouse Rock, Rumble, Summertime Blues, Dazed And Confused, Black Sabbath, The Ripper, Overkill, Hit The Lights, Angel Of Death, Blessed Are The Sick, Scum, Like Rats - każdy z nich mógłby być uznany w swoim czasie za ekstremalny, czyż nie?
Doceniam każdy z tych kroków na ścieżce ekstremy, jednak subiektywnie - też rzeczy nie są dla mnie ekstremalne z dzisiejszego punktu widzenia. Możliwe, iż Funeral Mist, czy też Anaal Nathrakh też za jakiś czas nie będa.
Uważam, że taki Merzbow jest lata świetlne bardziej ekstremalny
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

to sie zdecydujcie, czy ekstremalnym jest jedynie album, ktory Z DZISIEJSZEGO PUNKTU WIDZENIA taki jest, czy moze jednak przyjmujemy obiektywne ramy, pozwalajace uznac dany album, nawet sprzed 30 lat, za ekstremalny?
bo jak np. traktowac Reign On Blood - swego czasu ekstrema, a dzis? nagrano przeciez albymy szybsze, ciezsze itp. jednak czy ktos sie odwazy powiedziec "Reign In Blood to nie jest album ekstremalny"? bez sensu.