Ds O/S.V.E.S.T. - Veritas Diaboli Manet in Aeternum [2008]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Bez tekstow gubisz kontekst. W jednej ksiazeczka z tekstami w drugiej do nabozenstwa i zaczynasz lapac o co chodzi w tej ukladance.Psychosocial pisze:No i luz, ja właśnie też.Słucham, słucham już powoli kminie o co chodzi tutaj, hehe
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.
Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Zrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoOenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
Więcej nie będę sie wygłupiał
Poprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
aaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.Oenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
mam jedynie nadzieje, ze sie naklad nie wyczerpie do momentu, w ktorym dam rade posluchac tej nowej EP-ki
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Piotrek pisze:Oenologist napisał:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie maaaa, no chyba ze to ulubiony zespol - wtedy rozumiem.mam jedynie nadzieje, ze sie naklad nie wyczerpie do momentu, w ktorym dam rade posluchac tej nowej EP-ki
Oenologist pisze:Piotrek napisał:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czasZrobiłem sobie taki przymus - mówię - jeden z ulubionych zespołów, to najpierw kupię, potem posłucham. Gówno z tego wyszłoWięcej nie będę sie wygłupiałPoprzedniczka była u mnie chyba najczęściej słuchanym albumem w zeszłym roku. Katechona też będę katował, ale na razie odpuszczam, bo za jasno i klimatu nie ma
Piotrek pisze:Oenologist napisał:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.a to jest jakis przymus "szybkiego wchodzenia w posiadanie"?ja dopiero pod koniec tego roku posluchalem poprzedniczki - z nowa EP-ka zapozna sie pewnie za jakis czas
Jeden z ulubionych, ale wyłożyłem. Nie wiem co komu (czy raczej sobie) chciałem udowodnićOenologist pisze:W związku z brakiem perpektywy wejścia w posiadanie oryginału w najbliższym czasie, zaciągnąłem Katechona. I tak długo wytrzymałem.Po jednym przesłuchaniu mogę stwierdzić, że jest prościej, mniej gęsto, mniej zaskakująco. Posłucham z kilkadziesiąt razy, to się wypowiem, bo widzę, że tradycyjnie okiełznanie kilkudziesięciu minut muzyki tego zespołu będzie wymagało czasu.
<10 batów>
Nakład nie powinien się wyczerpać - nie limitują wydawnictw.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
francja elegancja
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
