Bicie piany...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

pan_Heathen pisze:Czy krytyka jest uzasadniona czy nie zależy wyłącznie od przedstawionych argumentów, a nie od tego, kto ją wygłasza.
Otóż tu się mylisz, czasem argumenty bywają dobierane bardzo tendencyje i oportunistycznie i są przeciwieństwem tego co dana osoba dotychczas uważała czy nadal uwaza - choćby znamienny przykład osób krytykujących ostatni Manowar za zbytną ilość klawiszy czy orkiestracji a zachwycających się klawiszowym metalem w innych heavy metalowych zespołach czy na przykład zarzucający jakiemuś innemu zespołowi brak oryginalności a na codzień zachwycający się jakimiś innymi nieryginalnymi zespołami - hipokryzja takiej argumentacji jest wtedy oczywista i taka argumentacja zależna od osoby ją głoszącą jest także bezzasadna.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

SwordMaster pisze:Stranger napisał:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.Ten fragment mógłby kończyć lub zaczynać większość tematów.
Stranger pisze:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.
Tyle, że pojecie "gust" winno odnosić sie do globalnego spojrzenia na muzykę, jeden woli taką stylistykę a za inną nie przepada a drugi odwrotnie i tu nie ma co specjalnie dyskutować, natomiast argumentację uciekającą się wyłącznie do stwierdzenia "
płyta jest słaba, a dlaczego, bo bo taki mam gust i tyle"
raczej trudno traktować jako ważny głos w sprawie. Aby być wiarygodnym czyli aby coś nasza opinia coś wartościowego sobą przedstawiała, nie może być ona sprzeczna z naszymi dotychczasowymi poglądami na muzykę, z tym co w niej cenimy a tym co ganimy i z tym co głosilismy przy innych okazjach. To chyba dość zrozumiałe.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

No wlasnie oprocz gustu poinno sie jeszcze miec jakikolwiek obiektywizm i jasnos spojrzenia na sprawe. Mozna miec swiadomosc ze sco sie podoba chociaz to skrajne gowno. Ja na przyklad mam gust skrajnie obiektywny i dlatego jak ktos chce to moze w ciemno kupywac wszystkie pozycje z mojej playlisty, satysfakcja gwarantowana
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Obiektywizm i gust.?
No pewnie - przecież tylko ja jestem w stanie obiektywnie stwierdzić, co mi sie podoba.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

No patrzcie cóż to za hipokryzja
...Z jednej strony spuszczać się nad Gods Of War, a z drugiej tępić inne gatunki za brak jaj, pedalstwo lub wsiowe melodie. Poza tym GOW jak wiemy jest niepowtarzalnym, oryginalnym i wyjątkowym dziełem. Nikt nie gra podobnie.
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Władca Much pisze:No patrzcie cóż to za hipokryzja...Z jednej strony spuszczać się nad Gods Of War, a z drugiej tępić inne gatunki za brak jaj, pedalstwo lub wsiowe melodie. Poza tym GOW jak wiemy jest niepowtarzalnym, oryginalnym i wyjątkowym dziełem. Nikt nie gra podobnie.
No zapewne nigdy nie wyczujesz różnicy pomiedzy melodiami granymi od zawsze przez Manowar a granymi przez Hammerfall czy Rhapsody, zbyt duża różnica w spojrzeniu na muzykę między nami kolego, poza tym koncept symfoniczno-filmowo-metalowy jakim jest Gods Of War jest rzeczywiście rzadką sprawą w muzyce metalowej a przynajmniej u mnie bije na głowę to, co próbowało zrobić w tym względzie Rhapsody, a na koniec chiciałem spytać jak tam analiza widma dzwieku zawartego na Gods Of War, bez tego wszak żadna płyta nie moze być uznana za dobrą
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Raf pisze:SwordMaster napisał:Stranger napisał:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.Ten fragment mógłby kończyć lub zaczynać większość tematów.Tyle, że pojecie "gust" winno odnosić sie do globalnego spojrzenia na muzykę, jeden woli taką stylistykę a za inną nie przepada a drugi odwrotnie i tu nie ma co specjalnie dyskutować, natomiast argumentację uciekającą się wyłącznie do stwierdzenia "płyta jest słaba, a dlaczego, bo bo taki mam gust i tyle"raczej trudno traktować jako ważny głos w sprawie. Aby być wiarygodnym czyli aby coś nasza opinia coś wartościowego sobą przedstawiała, nie może być ona sprzeczna z naszymi dotychczasowymi poglądami na muzykę, z tym co w niej cenimy a tym co ganimy i z tym co głosilismy przy innych okazjach. To chyba dość zrozumiałe.
SwordMaster pisze:Stranger napisał:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.Ten fragment mógłby kończyć lub zaczynać większość tematów.
Stranger pisze:takie pojęcie jak "gust" żeby swoich preferencji muzycznych, estetycznych itp., nie tłumaczyć żadną logiką, czy racjonalizmem.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Stranger pisze:Oczywiście, ale w Twoich wypowiedziach i ocenach nie ma tego obiektywizmu. Stwierdzenie, że np. "Gods of War" jest świetną płytą, bo wydał ją Manowar i jest obiektywnie dobra, jest tak samo gówno warte jak "nie podoba mi się, bo jest słaba". Jesteśmy poważnymi ludźmi, a nie kolegą, który w awatarze ma czarno-białą okładkę niemieckiego zespołu.
Ale przecież na gejdolinie moje uzasadnienie, dlaczego ów album uważam za dobry sięgało o wiele dalej niż samo stwiedzenie, że jest on dobry wyłącznie dlatego, że to Manowar - mało tego cały czas mówiłem, że inny album w podobnym klimacie i podejściu do grania metalu ceniłbym również wysoko - ale jak chcę podobnych to mi wyjeżdżają z Rhapsody, co jest trochę śmiechem na sali, bo to jednak przecież zupełnie nie ten podniosły majestatyczny klimat jak i zupełnie inny sposób podejścia do grania heavy metalu.
Poza tym nie rozumiem co to znaczy obiektywna ocena - w muzyce porównuje się pewne rzeczy względem innych, poprzez pryzmat własnego poglądu na muzykę oraz tego, co się do tej pory w ogóle słyszało, i dopiero wystawia ocenę - gdzie tu miesce na obiektywność sensu strice - ja mowię o wiarygodnym argumentowaniu a nie o wiadomo_ czym_ jest_ta_obiektywność w muzyce.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Poza tym nie rozumiem co to znaczy obiektywna ocena - w muzyce porównuje się pewne rzeczy względem innych, poprzez pryzmat własnego poglądu na muzykę oraz tego, co się do tej pory w ogóle słyszało, i dopiero wystawia ocenę - gdzie tu miesce na obiektywność sensu strice - ja mowię o wiarygodnym argumentowaniu a nie o wiadomo_ czym_ jest_ta_obiektywność w muzyce.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Stranger pisze:Cytat:Poza tym nie rozumiem co to znaczy obiektywna ocena - w muzyce porównuje się pewne rzeczy względem innych, poprzez pryzmat własnego poglądu na muzykę oraz tego, co się do tej pory w ogóle słyszało, i dopiero wystawia ocenę - gdzie tu miesce na obiektywność sensu strice - ja mowię o wiarygodnym argumentowaniu a nie o wiadomo_ czym_ jest_ta_obiektywność w muzyce.Zgadza się, ale wtedy brak argumentów na to, że inni powinni uznać "Gods of War" za dobry album. Wtedy pojawia się, jakże lubiane, słówko "gust".
Poza tym nie rozumiem co to znaczy obiektywna ocena - w muzyce porównuje się pewne rzeczy względem innych, poprzez pryzmat własnego poglądu na muzykę oraz tego, co się do tej pory w ogóle słyszało, i dopiero wystawia ocenę - gdzie tu miesce na obiektywność sensu strice - ja mowię o wiarygodnym argumentowaniu a nie o wiadomo_ czym_ jest_ta_obiektywność w muzyce.
Tylko pojawia się wtedy pytanie, za co ktoś lubi Manowar, bo przecież na "Gods Of War" nie ma żadnych nowych elementów, które by nie występowały na poprzednich płytach, tyle że zostały ujęte w inną niż dotychczas formę.
Natomiast odnośnie "gustu" to przecież nie twierdzę, że nic takiego nie ma miejsca w ocenie - przecież przykładowo spotyka się opinie osób, dla których Rhapsody i ostatnie Ceti to dobre płyty a ostatni Manowar to gówno, jak nie przymierzając u pewnego Mrocznego Admina z sąsiedniego forum
, to też jest wynik tego co ta osoba lubi i jaki ma "gust" .
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...