Najlepsza płyta 1986 roku - głosowanie!

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Raf pisze:DaNail napisał:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?To, że znają bo spopularyzowały go media i swego czasu był puszczany w radio/tv do zerzygania wprost to nie znaczy, że to naważniejszy numer wszechczasów. Popularny tak ale najwazniejszy to przegięcie.
DaNail pisze:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?
Raf pisze:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.
DaNail pisze:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasów
Pierwsze słyszę o tym utworze.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

oblak pisze:Raf napisał:DaNail napisał:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?To, że znają bo spopularyzowały go media i swego czasu był puszczany w radio/tv do zerzygania wprost to nie znaczy, że to naważniejszy numer wszechczasów. Popularny tak ale najwazniejszy to przegięcie.Pierwsze słyszę o tym utworze.
Raf pisze:DaNail napisał:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?To, że znają bo spopularyzowały go media i swego czasu był puszczany w radio/tv do zerzygania wprost to nie znaczy, że to naważniejszy numer wszechczasów. Popularny tak ale najwazniejszy to przegięcie.
DaNail pisze:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?
Raf pisze:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.
DaNail pisze:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasów
Bo to było ponad 20 lat temu.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

oblak pisze:Raf napisał:DaNail napisał:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?To, że znają bo spopularyzowały go media i swego czasu był puszczany w radio/tv do zerzygania wprost to nie znaczy, że to naważniejszy numer wszechczasów. Popularny tak ale najwazniejszy to przegięcie.Pierwsze słyszę o tym utworze.
Raf pisze:DaNail napisał:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?To, że znają bo spopularyzowały go media i swego czasu był puszczany w radio/tv do zerzygania wprost to nie znaczy, że to naważniejszy numer wszechczasów. Popularny tak ale najwazniejszy to przegięcie.
DaNail pisze:Raf napisał:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.Nie czepiaj się.. The Final Countdown znają nawet ogólnośrodowiskowi żule. Myślisz, że znają np. Skid Row?
Raf pisze:DaNail napisał:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasówJak czytam takie rzeczy to rzeczywiście przestanę traktować to forum na serio.
DaNail pisze:No co Ty? Europe na końcu? Przecież z tej płyty jest najważniejszy hardrockowy numer wszechczasów
Ja pierdolę
_________________
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

To można nie znać The Final Countdown?
No chyba wilki oblaka w lesie chowały, że nie zna
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

z tego typu przebojów bardzo bym chciał nie znać Nothing Else Matters.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

pan_Heathen pisze:z tego typu przebojów bardzo bym chciał nie znać Nothing Else Matters.
Ostatnio koleżanka przyniosła do roboty swoją playlistę na winampa. "Ja też lubię ostrą muzykę". A na playliście m.in. Nothing Else Matters i Mama Said. Słucham tego teraz przynajmniej 10 razy dziennie. Faktycznie można się zrzygać.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

No to masz w pigułce to, co ja odczuwam od lat, choć na szczęscie tylko w mediach i na imprezach
Dobrze, że u nas w robocie nie przyjęło się puszczanie żadnego radia czy muzy, bo już po dzwonkach do telefonów większosci można sądzić, ze byłby dramat.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

głosowałem na Orgasmatron motorogłowych, na drugim miejscu stawiam Reign In Blood, potem Fatal Portrait, reszta mnie specjalnie nie rusza
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

To był dobry rok dla muzyki. Dla mnie Somewhere in Time.

Wróć do „Pojedynki”