Savatage - Poets And Madmen (2001)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Ramza
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ramza »

Oenologist pisze:Podzielam wasze opinie. Albumu tego nie wyczekiwałem i nie zawiodłem się . Jest to ten geniusz co choćby Gutter Ballet czy Edge Of Thorns. Ostatni znakomity album Savatage to Poets And Madmen. Jest tu ta magia. Jest wiele fajnych numerów jak Commisar czy Morphine Child, ale to wystarcza. Od takiego zespołu oczekiwałem właśnie tego. Z drugiej strony można nagrywać ciągle takie znakomite płyty. Być może poprzeczka została postawiona odpowiednio wysoko.Album bardzo dobry i tylko bardzo dobry.
LOL, przeczytałem ten post wcześniej niż wypowiedź progmetala i myślałem, że za dużo wypiłeś
Album świetny, ale Savatage ma jakieś 5 lepszych
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Oenologist pisze:Zaraz wejdzie taki jeden kolo i będzie opowiadał, że ten album wygląda jak wygląda, bo (...).
Ramza pisze:Album świetny, ale Savatage ma jakieś 5 lepszych
Dokładnie 6 lepszych i 1 gorszy.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Sanctified pisze:Dokładnie 6 lepszych i1 gorszy.
Ten jednen to Fight For The Rock? A co z pozostałymi bo coś mi się ilość nie zgadza
Awatar użytkownika
Ramza
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ramza »

Sanctified pisze:Ramza napisał:Album świetny, ale Savatage ma jakieś 5 lepszychDokładnie 6 lepszych i 1 gorszy.
Ramza pisze:Album świetny, ale Savatage ma jakieś 5 lepszych
firesoul pisze:Ten jednen to Fight For The Rock? A co z pozostałymi bo coś mi się ilość nie zgadza
Pewnie na równi
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Eeee, nie ma dwóch płyt na idealnie takim samym poziomie
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

firesoul pisze:Sanctified napisał:Dokładnie 6 lepszych i1 gorszy.Ten jednen to Fight For The Rock?
Sanctified pisze:Dokładnie 6 lepszych i1 gorszy.
Ramza pisze:firesoul napisał:Ten jednen to Fight For The Rock? A co z pozostałymi bo coś mi się ilość nie zgadzaPewnie na równi
firesoul pisze:Ten jednen to Fight For The Rock? A co z pozostałymi bo coś mi się ilość nie zgadza
firesoul pisze:Eeee, nie ma dwóch płyt na idealnie takim samym poziomie
Czasem po prostu nie ma sensu bawić się w ułamki.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No i nawet tutaj nic nie napisałem, gdzie ja głowę miałem?
Kiedyś stawiałem ją niżej niż płyty z przełomu lat 80tych i 90tych ale w końcu jednak mnie dorwała z całą siłą a kiedy robiłem podsumowanie roku 2001 to nie miałem żadnej innej godnej opcji na miejsce pierwsze
Świetna synteza klimatu bardziej heavy z wcześniejszych albumów ale podrasowana nutką progresji i melodyką z tych późniejszych. Oliva nieco z innej strony się pokazujący niż ongi ale ciągle w świetnej formie. Kompozycje na wysokim poziomie, jak zwykle w przypadku Savatage cholernie charakterystyczne no i Morphine Child...
. Szkoda tylko, że ostatnia a kontynuatorzy tradycji zespołu jednak nie dosięgają do tego poziomu...
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Cóż, ja od początku mam niezmienne wrażenie że Morphine Child się na tej płycie marnuje. PAM to IMO jednak ścisły ogon płyt Savatage
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Na pewno wszystkie płyty od Hall Of The Mountain King do Handful of Rain są lepsze ale to akurat nic dziwnego, bo one sa lepsze od bardzo bardzo wielu rzeczy
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Greebo666 pisze:Na pewno wszystkie płyty od Hall Of The Mountain King doHandful of Rainsą lepsze
Rozumiem, że do Dead Winer Dead i Magellana to już w ogóle taka przepaść że nie podlagają porównaniom