MEGADETH - Endgame [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

dlaczego?
mnie ten album też nie porwał
może wejdzie za jakiś czas...kto wie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Ja nie wiem, czy to nie najlepszy album wydany po RiP. A jeśli nie, to niedaleko mu do tego. Słuchając tego mam wrażenie, że Rudemu znów się naprawde chce.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

pan_Heathen pisze:Ja nie wiem, czy to nie najlepszy album wydany po RiP. A jeśli nie, to niedaleko mu do tego. Słuchając tego mam wrażenie, żeRudemu znów się naprawde chce.
też odniosłem to wrażenie....płyta tryska energią, w końcu rudy dobrał naprawdę DOBREGO drugiego gitarzystę...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

KingOdin pisze:dlaczego?mnie ten album też nie porwałmoże wejdzie za jakiś czas...kto wie
Między "nie porwał" a "słabiutko" zauważam jednak pewną różnicę
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

też fakt
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14892
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

hollowman pisze:pan_Heathen napisał:Ja nie wiem, czy to nie najlepszy album wydany po RiP. A jeśli nie, to niedaleko mu do tego. Słuchając tego mam wrażenie, żeRudemu znów się naprawde chce.też odniosłem to wrażenie....płyta tryska energią, w końcu rudy dobrał naprawdę DOBREGO drugiego gitarzystę...
pan_Heathen pisze:Ja nie wiem, czy to nie najlepszy album wydany po RiP. A jeśli nie, to niedaleko mu do tego. Słuchając tego mam wrażenie, żeRudemu znów się naprawde chce.
Ostatni raz tak często katowałem płytę Rudego w 90 roku i wcześniej - głośniki eksplodują .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

chris wymiata......serio jest zajebisty.....w jag panzer.....uwielbiam jego partie
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14892
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no Panzera to ja jakoś niespecjalnie a Chris w wersji koncertowej też mnie nie zachwycił ,powiem więcej ,zasmucił tym swoim automatycznym odgrywaniem solówek i uporczywym śledzeniem swoich paluchów na gryfie ,ale to wszystko pikuś ,bo na tej płycie po prostu zabija .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Jest lepiej. Jednak za dużo w solówkach Jag Panzer. Co prawda kocham tę kapelę, ale w Megadeth chcę słyszeć Megadeth.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Dużo Broderick'a rzekłbym, a to dobrze bo kopista Friedman'a niepotrzebny. Poza tym co prawda słychać różnicę w partiach solowych, ale nie na tyle dużą aby zaraz zarzucać im niemegadeth'owość. Nieco inaczej lecz zarazem w ramach konwencji charakterystycznej dla ekipy Rudego.

Wróć do „Płyty”