Master Of Puppets vs. Agent Orange
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Niczego nie imputuje i do nikogo się nie przypierdalam. Masz jakieś zwidy. A tłumaczyć po raz wtóry nie mam zamiaru. Prymitywne są może wczesne dokonania Sodom. "Agent Orange" już się do nich nie zalicza. Ale to szczegół.
Widziałeś wyniki? Tylko 23 do 15 dla Metalliki. Najwyraźniej jest więcej "głuchych" niż Ci się wydaje, którzy wyżej od kompozycyjnego rozpasania cenią sobie czysty, niczym nie skrępowany thrash'owy napierdol. Ja wolę "Master of Puppets", ale doskonale rozumiem "tych drugich". Ty najwyraźniej nie i od razu podpierasz się argumentami typu "trzeba być głuchym". Po raz kolejny dajesz w ten sposób dowód swojej nietolerancji muzycznej. "Gates to Purgatory" też jest prostackie i prymitywne w porównaniu do "Powerslave", ale czy to znaczy, że trzeba być głuchym żeby woleć Running Wild?
Widziałeś wyniki? Tylko 23 do 15 dla Metalliki. Najwyraźniej jest więcej "głuchych" niż Ci się wydaje, którzy wyżej od kompozycyjnego rozpasania cenią sobie czysty, niczym nie skrępowany thrash'owy napierdol. Ja wolę "Master of Puppets", ale doskonale rozumiem "tych drugich". Ty najwyraźniej nie i od razu podpierasz się argumentami typu "trzeba być głuchym". Po raz kolejny dajesz w ten sposób dowód swojej nietolerancji muzycznej. "Gates to Purgatory" też jest prostackie i prymitywne w porównaniu do "Powerslave", ale czy to znaczy, że trzeba być głuchym żeby woleć Running Wild?
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Hehe nie wiem zupelnie o co ci biega, napisales ze sie sie przypierdalam to odpisalem, ze sie nie przypierdalam a raczej ty sie przypierdalasz ( no bo sie przypierdalasz), no w czym masz problem. Lubisz Sodom to se sluchaj, ja tam nie lubie prostackiej sieczki i wole Master Of Puppets, tak napisalem, no co w tym dziwnego?Last Axeman pisze:Niczego nie imputuje i do nikogo się nie przypierdalam. Masz jakieś zwidy. A tłumaczyć po raz wtóry nie mam zamiaru. Prymitywne są może wczesne dokonania Sodom. "Agent Orange" już się do nich nie zalicza. Ale to szczegół.Widziałeś wyniki? Tylko 23 do 15 dla Metalliki. Najwyraźniej jest więcej "głuchych" niż Ci się wydaje, którzy wyżej od kompozycyjnego rozpasania cenią sobie czysty, niczym nie skrępowany thrash'owy napierdol. Ja wolę "Master of Puppets", ale doskonale rozumiem "tych drugich". Ty najwyraźniej nie i od razu podpierasz się argumentami typu "trzeba być głuchym". Po raz kolejny dajesz w ten sposób dowód swojej nietolerancji muzycznej. "Gates to Purgatory" też jest prostackie i prymitywne w porównaniu do "Powerslave", ale czy to znaczy, że trzeba być głuchym żeby woleć Running Wild?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
sarcofag pisze:Last Axeman napisał:Niczego nie imputuje i do nikogo się nie przypierdalam. Masz jakieś zwidy. A tłumaczyć po raz wtóry nie mam zamiaru. Prymitywne są może wczesne dokonania Sodom. "Agent Orange" już się do nich nie zalicza. Ale to szczegół.Widziałeś wyniki? Tylko 23 do 15 dla Metalliki. Najwyraźniej jest więcej "głuchych" niż Ci się wydaje, którzy wyżej od kompozycyjnego rozpasania cenią sobie czysty, niczym nie skrępowany thrash'owy napierdol. Ja wolę "Master of Puppets", ale doskonale rozumiem "tych drugich". Ty najwyraźniej nie i od razu podpierasz się argumentami typu "trzeba być głuchym". Po raz kolejny dajesz w ten sposób dowód swojej nietolerancji muzycznej. "Gates to Purgatory" też jest prostackie i prymitywne w porównaniu do "Powerslave", ale czy to znaczy, że trzeba być głuchym żeby woleć Running Wild?Hehe nie wiem zupelnie o co ci biega, napisales ze sie sie przypierdalam to odpisalem, ze sie nie przypierdalam a raczej ty sie przypierdalasz ( no bo sie przypierdalasz), no w czym masz problem. Lubisz Sodom to se sluchaj, ja tam nie lubie prostackiej sieczki i wole Master Of Puppets, tak napisalem, no co w tym dziwnego?
Nic. Zakończmy wobec tego wymianę zdań. Gwoli ścisłości - nie przypierdalałem się tylko skomentowałem opinię Firesoul'a o rzekomo prostackiej zawartości "Agent Orange", której tylko przytaknąłeś.Last Axeman pisze:Niczego nie imputuje i do nikogo się nie przypierdalam. Masz jakieś zwidy. A tłumaczyć po raz wtóry nie mam zamiaru. Prymitywne są może wczesne dokonania Sodom. "Agent Orange" już się do nich nie zalicza. Ale to szczegół.Widziałeś wyniki? Tylko 23 do 15 dla Metalliki. Najwyraźniej jest więcej "głuchych" niż Ci się wydaje, którzy wyżej od kompozycyjnego rozpasania cenią sobie czysty, niczym nie skrępowany thrash'owy napierdol. Ja wolę "Master of Puppets", ale doskonale rozumiem "tych drugich". Ty najwyraźniej nie i od razu podpierasz się argumentami typu "trzeba być głuchym". Po raz kolejny dajesz w ten sposób dowód swojej nietolerancji muzycznej. "Gates to Purgatory" też jest prostackie i prymitywne w porównaniu do "Powerslave", ale czy to znaczy, że trzeba być głuchym żeby woleć Running Wild?
