Icarus Witch - Drawn Down The Moon (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

A Tobie co - zły dzień miałeś? Dla mnie płyta wyśmienita. 100% Icarus Witch.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Sanctified pisze:A Tobie co - zły dzień miałeś? Dla mnie płyta wyśmienita. 100% Icarus Witch.
Może. Nadal nie mogę się przekonać do większości utworów (cover pomijam, niezły jest). Poza tym to tylko osiem autorskich kawałków. Trochę mało. I z tego tylko trzy mi się spodobały, tj. dwa pierwsze i tytułowy.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Kawałków masz o 1 mniej niż na "Songs for the Lost" i dokładnie tyle samo co na "Capture the Magic, więc szczerze mówiąc nie wiem, czego się spodziewałeś.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Rozczarowałem się, i to nie miło. Z pominięciem 2-3 utworów, reszta jest przeraźliwie nudna, miałka, nijaka, bezbarwna, jedynie bas fajnie plumka.
aż bedę musiał obczaić te nowe kawałki na majspejsie (mam nadzieję, że są)
debiut mi nawet pasował, ale jakoś nie wracam do dokonań IW
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Sanctified pisze:Kawałków masz o 1 mniej niż na "Songs for the Lost" i dokładnie tyle samo co na "Capture the Magic, więc szczerze mówiąc nie wiem, czego się spodziewałeś.
Uwielbiam ten ich nieśpieszny heavy metal.
Właśnie. Nieśpieszny. Z tą nieśpiesznością swojej muzyki, moim zdaniem, przesadzili na 'Draw Down The Moon'. I pewnie dlatego nie podoba mi się ten album. Jako całość. 'Serpent In The Garden', 'Funeral Wine', 'Haunting Visions', słuchane jeden po drugim, działają na mnie usypiająco. Mimo swojego po icarusowemu urokliwego klimatu. Ale płytę i tak pewnie kupię. Do kolekcji. I w celu napisania recki lub reckopodobnego tekstu.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

A dla mnie cała płyta mogłaby być w tempach takiego "Serpent in the Garden".
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Sanctified pisze:A dla mnie cała płyta mogłaby być w tempach takiego "Serpent in the Garden".
Kolejna będzie. Wolniejsza.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Im wolniej i spokojniej tym większe pole do popisu dla Jasona.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Sanctified pisze:Im wolniej i spokojniej tym większe pole do popisu dla Jasona.
To fakt. Nie miałbym jednak nic przeciwko temu, aby facet popisywał się, wraz z resztą, ciut szybciej.