Furia vs Mgła

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Furia vs Mgła

Post autor: Jan Łomignat »

A taka zabawa, który z tych zespołów bardziej i dlaczego
_________________
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

KsM > Mgła > Infernal War > Massemord > Furia
Ale fakt, że Mgła i Furia to zbliżona kategoria i pod wieloma względami podobne granie. Furię lubię - koncerty na poziomie, "Martwa Polska Jesień" to przyjemna płytka, EPka "Płoń" dawała nadzieję na coś jeszcze lepszego, ale kolejny pełny album nie był już tak dobry. Projekt z Krakowa generalnie sporo lepszy i to niezależnie, który materiał będziemy brać pod uwagę.
_________________
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wyciągam temat dla tej części ludu, która jest blackowo zorientowana
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Jak dla mnie KsM i Mgła to ten sam poziom, Furia niższy. Trudno tu oceniać koncerty, bo i Furia i Massemord (te dwa widziałam) na żywo absolutnie nie powalają, już prędzej North - koncertowo zabijają i to w Madnessie (a ten klub słynie z fatalnej akustyki)!;]
Co do płyt: Mgły łykam wszystko bez popity, bo to granie w tym klimacie, jaki lubię, co do Furii, to tylko "Martwa Polska Jesień" zrobiła na mnie wrażenie, ale 'pełne majty' to mam przy innych dźwiękach
głos na Mgłę
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.

Wróć do „Pojedynki”