Wuthering Heights - Salt [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Nie znam ich wcześniejszych albumów a do tego krążka podchodziłem z dystansem, a to dlatego że słuchając myspace wiedziałem że nie jest to ani drugie lions share czy astral doors za co cenię owego wokalistę. I przesłuchawszy ten album już kilka krotnie stwierdzam, że dawno nie słyszałem tak nowatorskiej płyty w gatunku no właśnie power metal? Ale słychać tu także inne gatunki: folk, heavy czy progresice metal:D
Zespół zaskakuje na każdym kroku, a to słychać riff ala manowar to zaraz wkraczają melodyjki z folkloru a to zaraz wskoczy chórek ala nightwish:D
No dawno niesłyszałem takie urozmaiconej mieszanki który niszczy umysł.
Dla kogoś może wydać się to chaotyczne, ale to jest raczej potęga tego krązka.
O dziwo zespół świetnie sobie radzi z długimi utworami nawet 16 minutowymi i w żadnym wypadku nie sa monotonne , cechują się niezłą plejadą motywów, melodii i niezwykłych popisów wokalnych. Wciąż nie mogę znaleźć minusów w tym albumie.
A wy jakieś dostrzegacie?
Ten album ma u mnie spore szanse na płytę roku! Póki co 9.5/10
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Sanctified pisze:Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.
A jeśli na drugi i na tzreci rzut jest tak samo to spróbować na czwarty?
Bazil
Posty: 69
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bazil »

Ja na razie po dwóch przesłuchaniach i wciąż nie jestem usatysfakcjonowany. Album zdaje się nieco odstawać od genialnego poprzednika i nieco mniej genialnego "Far From...". Nic to, trzeba słuchać dalej, bo zły ten materiał nie jest.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

SwordMaster pisze:Sanctified napisał:Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.A jeśli na drugi i na tzreci rzut jest tak samo to spróbować na czwarty?
Sanctified pisze:Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.
nie slyszalem tej plyty, ale jesli sie zastanawiasz czy warto to dosc prawdopodobne jest ze warto
_________________
shit happens
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

co jakis czas wracam to tego materialu.. Przyznam. ze poprzedniczka byla duzo lepsza.. spodziewalem sie lepszej plyty..
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

SwordMaster pisze:Sanctified napisał:Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.A jeśli na drugi i na tzreci rzut jest tak samo to spróbować na czwarty?
Sanctified pisze:Bardzo dobra płyta, choć co dość charakterystyczne dla Wuthering Heights, na pierwszy rzut ucha może sprawiać wrażenie kompletnie niepoukładanej.
do bólu, aż się spodoba
szymez
Posty: 11
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: szymez »

wytrzymałem tylko jedno przesłuchanie - płyta jak dla mnie słaba, kompletnie nie zapadła mi w pamięć