ACCEPT

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Są lepsi wokalnie, w przypadku Udo to nie jest w zasadzie duża sztuka ale ten jego goblinowy skrzek ma w sobie coś takiego... właśnie- kultowego. Chociaż najwyraźniej jednak nie na tyle żeby Accept bez niego nie nadawał się do słuchania
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

piciu6 pisze:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .
Można też na to spojrzeć z innej strony. Nie ma wokalisty okołoDickinsonowego, o którym można by powiedzieć, że jest lepszy od Dickinsona. W przypadku okołoUdowych można to powiedzieć o co drugim, jak nie lepiej.
W każdym razie ja tam się cieszę, że na "Blood of the Nations" śpiewa Tornillo a nie Udo.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

piciu6 pisze:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .
Tak ale chodzi mi o to, że ta okołoudowość jest o wiele bardziej, że tak powiem, acceptowalna niż mi się wydawało
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Sanctified pisze:piciu6 napisał:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .Można też na to spojrzeć z innej strony. Nie ma wokalisty okołoDickinsonowego, o którym można by powiedzieć, że jest lepszy od Dickinsona. W przypadku okołoUdowych można to powiedzieć o co drugim, jak nie lepiej.W każdym razie ja tam się cieszę, że na "Blood of the Nations" śpiewa Tornillo a nie Udo.
piciu6 pisze:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .
to już pojechałeś ,syndrom ukochanego przez mła Ozza , wszyscy od niego lepiej śpiewają ,ale co z tego , nikt tak nie brzmi i dlatego w przypadku nowego Acceptu mam całkowicie odwrotne odczucia ,mimo że płyta zabija .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Z Ozzy'm to trochę inna historia jest, bo przez to, że wszyscy śpiewają lepiej, nikt nie śpiewa podobnie. Do śpiewania podobnie trzeba po prostu nie umieć śpiewać.
W przypadku Udo podobieństwo jest zachowane.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

firesoul pisze:piciu6 napisał:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .Tak ale chodzi mi o to, że ta okołoudowość jest o wiele bardziej, że tak powiem, acceptowalna niż mi się wydawało
piciu6 pisze:być może , ale zawsze będą około Udowi , jak baton czekoladopodobny , prawie .
nie no ,zgadza się ,kolo jest świetny ,ale.....rok 1980 ,że pojadę historycznie ,podobne emocje w przypadku AC/DC i BlacK Sabbath ,rewelacyjne płyty i nowe głosy ,teraz juz kultowe
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Zaraz, zaraz. Wydawało mi się, że mówimy o zespołach, w których nowi wokaliści byli lepsi od oryginalnych, kultowych. A w takim układzie AC/DC nijak nie pasuje.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Sanctified pisze:Z Ozzy'm to trochę inna historia jest, bo przez to, że wszyscy śpiewają lepiej, nikt nie śpiewa podobnie. Do śpiewania podobnie trzeba po prostu nie umieć śpiewać.W przypadku Udo podobieństwo jest zachowane.
hehe , choć paru imitatorów Ozziego jest pod reką ,niemniej to spore nadużycie popularno portalowe ,że gościu nie umie śpiwać
W kwesti Uda jest u mnie jak z Fishem po prostu ,albo kiedyś z Brianem Johnsonem czy też wspomnianym przez ciebie Dickinsonem .
Sanctified napisał:
Zaraz, zaraz. Wydawało mi się, że mówimy o zespołach, w których nowi wokaliści byli lepsi od oryginalnych, kultowych. A w takim układzie AC/DC nijak nie pasuje. Wink
złośliwiec , mówiliśmy o kopistach Cool
_________________
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

piciu6 pisze:syndrom ukochanego przez mła Ozza , wszyscy od niego lepiej śpiewają ,ale co z tego , nikt tak nie brzmi
Sanctified pisze:Z Ozzy'm to trochę inna historia jest, bo przez to, że wszyscy śpiewają lepiej, nikt nie śpiewa podobnie. Do śpiewania podobnie trzeba po prostu nie umieć śpiewać.
Hehe. Coś w ten deseń

Wróć do „Zespoły”