Deathspell Omega - Paracletus [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

sarcofag pisze:No jakbym przpowiedzial kto zalozy ten temat.
Ktoś musi trwać w modlitwie
.
_________________
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

sarcofag pisze:Nie wiecie gdzie mozna kupic dobre opony na zime do duzego fiata? Szukalem na motollegro ale nie znalazlem.
Kraków, ul, Zbrojarzy 25. Tanio i solidnie, założą ci gratis
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

jakoś nie mogę się przekonać do tego zespołu. Znam 3 produkcje tego zespołu, a mianowicie Si Monumentum Requires, Circumspice, Fas - Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum, oraz Chainig The Katechon. Z tych trzech za najlepszą uważam Si Monumentum...... , ale za często nie wracam do tej grupy. Żadnego objawienia nie dostrzegam, niby wyglądają swoimi black metalowymi oczami poza granice swojego gatunku, pchając go do przodu i rozwijając, ale mnie jakoś to ewoluowanie nie przekonuje. Najnowszej płyty na pewno posłucham, ale raczej z czystej ciekawości, a nie z wypiekami na twarzy dając jej status płyty roku, nim pierwszy kawałek przeleci.
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

SMRC to oczywiście świetna płyta i absolutny przełom w karierze grupy, ale to jest akurat jeden z tych projektów w których każde następne wydawnictwo okazuje się jeszcze lepsze od poprzedniego chociaż momentami aż ciężko jest sobie to wyobrazić
. Tak jak generalnie nie kupuję płyt w ciemno, tak dla tego bandu jestem w stanie zrobić wyjątek.
_________________
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

Rewelacyjna płyta. Tak charakterystyczna dla DsO a zarazem taka inna. Bardziej przebojowa bym rzekł nawet
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

No i porobiła mnie doszczętnie... ja pierdole, pierwsza płyta DsO która mogę słuchać 5 razy z rzędu i ciągle mi mało.... wybitny album
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Faktycznie całkiem przystępny jest ten nowy materiał. Nie jest to już takie zimne, wyrachowane granie jak Fas...
_________________
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

Na fali fascynacji Paracletusem postanowiłem bliżej przyjrzeć się reszcie płyt. Teraz leci Fas... i jest zajebiście
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

assasumi kasumi pisze:Na fali fascynacji Paracletusem postanowiłem bliżej przyjrzeć się reszcie płyt. Teraz leci Fas... i jest zajebiście
Niestety, ale jak na razie wychodzi na to, że to jednak lepszy album.
_________________
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Hoho, dobry album! Na razie tylko jeden obrót, ale zostałem doszczętnie zniszczony.