Death Angel - Relentless Retribution (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Last Axeman pisze:Z tym że ani jeden nie jest rewelacyjny
Pfff, każdy wie, że z thrashu w 2010 najlepsi byli Grecy z Suicidal Angels, ale przecież nie trzeba tego podkreślać na każdym kroku
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wspomnianym Grekom też daleko do rewelacji
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Last Axeman pisze:Wspomnianym Grekom też daleko do rewelacji
Znaczy do Death Angel:)
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetal pisze:Last Axeman napisał:progmetal napisał:"Relentless Retribution" często słucham i bardzo ją lubię,a czysto thrashowa na pewno nie jest.Inaczej ją zapamiętałem, ale spierał się nie będę, skoro ostatni raz słuchałem jej sześć lat temu.Ło matko,to posłuchaj,znakomita płyta,choć nie jest to czysty ten wasz thrash,bo np. "Opponent The Side", "Clawns in so Deep"czy "Death on The Meek",to mieszanka,ale zarypista.Nie powiem taki czysto thrashowy "Truce" jest niesamowity!!!"I Chose The Sky"- ta płyta zamiata po całości,dziwne,że nie słuchasz.
Last Axeman pisze:progmetal napisał:"Relentless Retribution" często słucham i bardzo ją lubię,a czysto thrashowa na pewno nie jest.Inaczej ją zapamiętałem, ale spierał się nie będę, skoro ostatni raz słuchałem jej sześć lat temu.
progmetal pisze:"Relentless Retribution" często słucham i bardzo ją lubię,a czysto thrashowa na pewno nie jest.
Posłuchałem (nawet dwa razy), a że klawo wyszło i radochę miałem sporą, to postanowiłem wyciągnąć temat
To o czym pisałem w nim już kilka lat temu pisałem - czyli "dziwne" czyste wokale i refreny m.in. do "Claws in so Deep" oraz zbyt długie akustyczne popisy - przeszkadza mi nadal, ale poza tym jest bardzo dobra/świetna thrashowa jazda, dlatego album jest na pewno warty polecenia. Teraz - w ramach przygotowań do premierowego materiału - zamierzam więcej pocisnąć "The Dream Calls for Blood".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

"The Dream Calls for Blood" jest słabszy,chyba najsłabszy DA,ale znając twoje upodobania myślę,że ci wejdzie,ja wolę tą inną stronę DA,bardziej nieklasyczą.
Zrersztą bardzo lubię jedynkę The Organization.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

relentless - swietna.
the dream - slaba.
cytujac klasyka: "taka jest moja koncepcja, tak ja to widze."
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Moongleam pisze:the dream - slaba.."
to przesada, jest dobra i tyle, brak fajerwerków.

Wróć do „Płyty”