Niewybaczalne

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Niektóre kompozycje Baron Rojo teoretycznie są żenujące, ale w praktyce dobrze się ich słucha i nie przeszkadza mi ich banalność...
Braki techniczne muzyków mi nie przeszkadzają, dopóki nie dają się we znaki podczas słuchania płyty. Czasami sama postawa wystarczy, żeby gra jakiegoś muzyka mi się podobała (np. Lemmy, John Ricci), nie oczekuję od wszystkich żeby byli wirtuozami. Oczywiście ktoś, kto nie jest super wymiataczem, nie powinien zabierać się za nagrywanie czegoś co nie wychodzi.
W mojej ocenie brzmienie jest do dupy wtedy, gdy zespołowi się wydaje, że nagrywa płytę dla głuchych (np. Black Majesty), czyli gdy nagranie jest bezsensownie podgłośnione. Natomiast występowanie syntezatorów czy polerowanie brzmienia jest przyjemne, zaś maksymalnie niechlujne i odurzające - może być fajne bo np. mocne, ciężkie, brudne, klimatyczne... (Judas Priest "Turbo" / Metal Church "The Dark").
Brak oryginalności - jedynie w kontekście porównywania różnych zespołów. Każda grupa powinna wypracować swój własny, niepowtarzalny charakter, ale już kolejne płyty mogą być podobne do poprzednich i mnie to nie przeszkadza (np. Overkill).
Konflikt ideologiczny - pod warunkiem, że wokalista śpiewa po polsku bądź okładki są pojebane (np. widok okładki najnowszego "Gnaw Their Tongues" skutecznie mnie odstrasza).
Inne? Świadomość, że zespół gra death, black, gothic, hard core, hip hop, nowoczesny pop, a więc nie będę słuchać nie swoich klimatów w sytuacji, gdy mam spore zaległości w hard rocku, heavy i thrashu.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

najbardziej mnie wkurwia orginalność na siłe i muzyczny analfabetyzm.
no i oczywiście szukanie dziury w całym.
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

benek pisze:najbardziej mnie wkurwia orginalność na siłe
Np. System Of A Down?
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Oczywiście słabe kompozycje to największa tragedia.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

No więc powstaje teraz pytanie: która z powyższych opcji jest w stanie odrzucić Was od albumu, który potencjalnie powinien Wam podejść?
dam krótką odpowiedź: bardzo lubię pierwsze 6 płyt (studyjnych) Iced Earth i taki "This Glorious Burden" ściął mnie z nóg... bynajmniej nie z racji nowego wokalu... z powodu zmiany stylistyki, której w przypadku takiej, a takiej kapeli nie jestem w stanie zaakceptować
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Ja mam inne lub zmodyfikowane propozycje:
Nie mam dnia na tą muzę –
METEOROPATA
Znam jednego strasznego frajera, który tego słucha, więc to pewnie syf –
PSYCHO-AUDIOLOG
Brzmienie z tego wenezuelskiego bloga w 128 kbps jest fatalne -
Mp3 AUDIOFIL
Po dwóch kawałkach wiem, że ich twórczość to dno –
Mp3 MARATOŃCZYK
Taki soft jest dla pedałów i lalusi / taka extrema to dla nieudaczników i socjopatów –
RADYKAŁ
Zakładam, że to jest do dupy -
FILOZOF
Bez słuchania wiem, że to jest chujnia -
IDEOLOG
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Jeszcze brakuje ostatniej, uniwersalnej kategorii z drugiego tematu
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Oenologist pisze:progmetal napisał:kolejny nudny temat.....Nudny, bo trzeba pomyśleć, miast wyklepywać cyferki i bawić się w listy, nie?
progmetal pisze:kolejny nudny temat.....
Zostaw go w spokoju, nie kazdy ma ochote na pisanie postow dluzszych niz 1 zdanie.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

SwordMaster pisze:Nie mam dnia na tą muzę –METEOROPATA
Ale raczej mam na myśli bardziej długodystansowe myślenie, nie jednorazową przygodę z wykonawcą/albumem/utworem.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.