Niewybaczalne 2
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No ale sklec z tego sensowne zdanie pasujace kontekstem i stylem.pan_Heathen pisze:ja bym jeszcze dopisał "żeby młodzież wszechmuzyczna nie wyzwała od pozerów/leszczy na forum"
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Sa jeszcze eksplorerzy, czyli tacy ktorzy na przekor wszelkim modom, trendom i wszystkim wyszukuja z jakichs zapizdzialych dziur w sieci nikomu nieznane zespoly i kapelki po czym sami sie na nie piora i tylko oni ich sluchaja, co prawda to z lekka pasuje do snoba/indywidualisty ale czesto jest to niewyszukane dziadostwo, na przyklad taki jeden co to ciagle znajdowal zespoly ktore to rachitycznego slayerka kasowaly w 0,5645 sekundy np PSYOPUS.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Wiele kategorii często występuje z innymi, musiałem też jakoś je skondensować do najczęściej występujących. Bo powodów dla których niektórzy się piorą wbrew sobie i wszelkiej logice znalazłoby się o wiele więcej.
Jest taki gatunek jak AGENT. Występuje on często w połączeniu z KONFORMISTĄ. Udaje, że słucha, przegrywa płyty, kasety, interesuje się, jest na bieżąco i przez to jest akceptowalny w grupie ziomali. A w domowym zaciszu na słuchaweczkach zapodaje całkiem coś odmiennego.
AGENT może być także WOJOWNIKIEM, któremu wizerunek nie pozwala na afiszowanie się potajemnym słuchaniem melodyjnego i gejowskiego sofciarstwa.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Jest taki gatunek jak AGENT. Występuje on często w połączeniu z KONFORMISTĄ. Udaje, że słucha, przegrywa płyty, kasety, interesuje się, jest na bieżąco i przez to jest akceptowalny w grupie ziomali. A w domowym zaciszu na słuchaweczkach zapodaje całkiem coś odmiennego.
AGENT może być także WOJOWNIKIEM, któremu wizerunek nie pozwala na afiszowanie się potajemnym słuchaniem melodyjnego i gejowskiego sofciarstwa.
_________________
podpis musi być zajebisty!
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ja bym użył tutaj słowa GŁUPEK raczej. Chyba, że ktoś lub się oszukiwać...SwordMaster pisze:Jest taki gatunek jak AGENT. Występuje on często w połączeniu z KONFORMISTĄ. Udaje, że słucha, przegrywa płyty, kasety, interesuje się, jest na bieżąco i przez to jest akceptowalny w grupie ziomali. A w domowym zaciszu na słuchaweczkach zapodaje całkiem coś odmiennego.
Swoją drogą doszły mnie kiedyś słuchy, iż było kolo, który kupował kasety dla okładek. Okładkę kleił do ściany, a tasmę wywalał...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Jeżeli są jakieś racjonalne wytłumacznia "słuchania ale nielubienia", to najprędzej te opcje:
- chcę się wyróżniać (snob)
- kiedyś byli zajebiści (sentyment)
Słuchanie czegoś żeby dopasować się do ogółu, zaimponować komuś, czy wzorować się na kimś to w moim odczuciu największa głupota.
Można by jeszcze wspomnieć tu o najbardziej sensownym z tego typu zjawisk: słuchanie płyty, która nam się nie podoba, ale jest np. na wysokim poziomie technicznym; poświęcenie jej więcej czasu, danie "2 szansy".
- chcę się wyróżniać (snob)
- kiedyś byli zajebiści (sentyment)
Słuchanie czegoś żeby dopasować się do ogółu, zaimponować komuś, czy wzorować się na kimś to w moim odczuciu największa głupota.
Można by jeszcze wspomnieć tu o najbardziej sensownym z tego typu zjawisk: słuchanie płyty, która nam się nie podoba, ale jest np. na wysokim poziomie technicznym; poświęcenie jej więcej czasu, danie "2 szansy".
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Myślę, że w przypadku płyt trudnych, kilkanaście przesłuchań to jak najbardziej zdrowe podejście.Ivanhoe pisze:Można by jeszcze wspomnieć tu o najbardziej sensownym z tego typu zjawisk: słuchanie płyty, która nam się nie podoba, ale jest np. na wysokim poziomie technicznym; poświęcenie jej więcej czasu, danie "2 szansy".
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
