Memento Mori

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Memento Mori - "Rhymes of Lunacy" ...

Post autor: Jarr »

c.o.c. pisze:Memento Mori to po prostu doom thrash w stylu Hexenhausa. Dobre, ale bez obesrania. Do trzech pierwszych plyt Hexenhaus startu to nie ma, ale da sie posluchac, szczegolnie ze riffy i solowki sa praktycznie identyczne. W sumie wiadomo dlaczego. Poza tym jest 2-3 razy wolniej.
Kwestia gustu zapewne ale mała uwaga: Mementro Mori raczej z thrashem niewiele ma wspólnego a poza tym to, że jest 2-3 razy wolniej to chyba dobrze dla doomowej kapeli, nieprawdaż?
Poza tym Hexenhaus nie ma odrobiny klimatu MM, choć to oczywiście kwestia indywidualnego odbioru.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Memento Mori - "Rhymes of Lunacy" ...

Post autor: progmetall »

Oenologist pisze:Jarr napisał:Takiego np. "Forbidden Dreams" nie powstydziłby się na pewno Dream Theatre czy inna progmetalowa legenda.Theatre Of Tragedy na przykład.Album niezły, zastanawiam się jednak, czy dwójka nie lepsza - chociażby za Heathendom. Mam gadzieś na blackmarkowych taśmach ten stuff, w sumie chętnie nabyłbym obie na CD.
Jarr pisze:Takiego np. "Forbidden Dreams" nie powstydziłby się na pewno Dream Theatre czy inna progmetalowa legenda.
Theatre Of Tragedy nie jest progmetalową legandą.
Rhymes Of Lunacy świetna płyta. Mike Wead znakomity jak zawsze . Aż sobie zapodam , dawno nie słuchałem.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Memento Mori - "Rhymes of Lunacy" ...

Post autor: Oenologist »

progmetal pisze:Oenologist napisał:Jarr napisał:Takiego np. "Forbidden Dreams" nie powstydziłby się na pewno Dream Theatre czy inna progmetalowa legenda.Theatre Of Tragedy na przykład.Album niezły, zastanawiam się jednak, czy dwójka nie lepsza - chociażby za Heathendom. Mam gadzieś na blackmarkowych taśmach ten stuff, w sumie chętnie nabyłbym obie na CD.Theatre Of Tragedy nie jest progmetalową legandą.
Oenologist pisze:Jarr napisał:Takiego np. "Forbidden Dreams" nie powstydziłby się na pewno Dream Theatre czy inna progmetalowa legenda.Theatre Of Tragedy na przykład.Album niezły, zastanawiam się jednak, czy dwójka nie lepsza - chociażby za Heathendom. Mam gadzieś na blackmarkowych taśmach ten stuff, w sumie chętnie nabyłbym obie na CD.
Jarr pisze:Takiego np. "Forbidden Dreams" nie powstydziłby się na pewno Dream Theatre czy inna progmetalowa legenda.
Tak samo jak nie ma takiego zespołu jak Dream Theatre
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ano nie ma.
Snowy Shaw był chyba ostatnim dobrym pałkerem u Kinga Diamonda. Później była to pięta achillesowa Kinga - właśnie pałkerzy.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Znakomita wersja
Lost Horizons
z jedynki MSG pokazuje od kogo uczył się Wead.
Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jarr »

progmetal pisze:Ano nie ma.Snowy Shaw był chyba ostatnim dobrym pałkerem u Kinga Diamonda. Później była to pięta achillesowa Kinga - właśnie pałkerzy.
Otóż to. Snowy ma tak unikalny styl gry, że jego udział w The Eye odcisnął znaczące i pozytywne piętno na płycie (pomimo, że grał na elektronicznej perkusji). A to co zaprezentował na trasie Oka przeszło już do legendy. Jedyny, który sprostał oczekiwaniom po Mikkeyu Dee. Pozostali faktycznie co najwyżej poprawni.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jarr »

progmetal pisze:Znakomita wersjaLost Horizonsz jedynki MSG pokazuje od kogo uczył się Wead.
Faktycznie potężna wersja. Trzeba przyznać, że nieźle sobie poradzili zachowując przy okazji swój klimat.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

progmetal pisze:Ano nie ma.Snowy Shaw był chyba ostatnim dobrym pałkerem u Kinga Diamonda. Później była to pięta achillesowa Kinga - właśnie pałkerzy.
Święta słowa święte
, jak inaczej mogła by brzmieć The Graveyard gdyby Snowy tam zagrał (mimo i tak uważam ja za Genialna
)
_________________
Jarr
Posty: 148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jarr »

Burzum666 pisze:Rhymes Of Lunacy jest poprosty genialna, niekiedy jak Marcolin nie śpiewa mam wrażenie że słucham Kinga Diamonda.Druga płyta już troszke gorsza , 3i 4 niestety bardzo ponizej średniej.progmetal napisał:Ano nie ma.Snowy Shaw był chyba ostatnim dobrym pałkerem u Kinga Diamonda. Później była to pięta achillesowa Kinga - właśnie pałkerzy.Święta słowa święte, jak inaczej mogła by brzmieć The Graveyard gdyby Snowy tam zagrał (mimo i tak uważam ja za Genialna)
progmetal pisze:Ano nie ma.Snowy Shaw był chyba ostatnim dobrym pałkerem u Kinga Diamonda. Później była to pięta achillesowa Kinga - właśnie pałkerzy.
Tak przy okazji Cmentarz to moim zdaniem szczytowe osiągnięcie Kinga w warstwie interpretacyjnej. Fakt, że brzmienie płyty można by trochę poprawić (szczególnie głośność bębnów) ale może nadchodzące remastery załatwią problem. Co do Snowego to jak już wielokrotnie się wypowiadałem to dla mnie Cesarz Perkusji i praktycznie wszystko w czym bierze udział jest kapitalne. Kropka.
_________________
Sometimes I feel like an animal in a cage
I pace back and forth and look around
For something to sink my teeth into
But nobody knows what's going on inside me
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Memento Mori - "Rhymes of Lunacy" ...

Post autor: skullfucker skullfucker »

Jarr pisze:ale mała uwaga: Mementro Mori raczej z thrashem niewiele ma wspólnego a poza tym to, że jest 2-3 razy wolniej to chyba dobrze dla doomowej kapeli, nieprawdaż?
masz spore braki w osłuchaniu i definicji zarówno thrash jak i doom metal.
memento mori ma więcej wspólnego z thrashem a nie z doom metalem.
Nigdy nie słyszałeś wolnego thrash metalu czy jak