Czas

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

1. No właśnie - wychodzi na to, że w dobie krótszych płyt i większych trudności z załapaniem kontraktu, wydaniem płyty bardziej stawiano na jakość.
3. Czy mając do dyspozycji formaty, które pozwalają na nagrywanie wielogodzinnych nawet albumów (brak ograniczeń co do pojemności namacalnego nośnika - CD, vinyl) co się zmieni w tej materii?
imo nic sie nie zmieni
flac to rozmiar niemalże taki sam jak rzeczywista ścieżka, może ze 20 procent miejsca można byłoby zaoszczędzic
mp3 - to sie nie sprawdzi, za słaba jakość, może komuś by to odpowiadało
pozatym jaki jest sens nagrywać wielogodzinne albumy kiedy mozna wydac kilka 40-45 minutowych i zarobić na tym kilka razy ?
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

pozatym dzisiaj dzięki pojemności zwykłego CD nagrywa się czasem albumy przydługie...tzn za długie jak na formę przekazu i styl muzyczny
- m in mam to do zarzucenia jeśli chodzi o najnowszy napalm death
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

hollowman pisze:pozatym dzisiaj dzięki pojemności zwykłego CD nagrywa się czasem albumy przydługie...tzn za długie jak na formę przekazu i styl muzyczny- m in mam to do zarzucenia jeśli chodzi o najnowszy napalm death
No właśnie - wychodzi jeszcze kwestia albumów przydługich. Zauważ, że na przykład Type O Negative zapełnia płyty do oporu i nie odbija się tu na jakości kompozycji.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Zauważ, że na przykład Type O Negative zapełnia płyty do oporu i nie odbija się tu na jakości kompozycji.
no nie, potrzeba by było ze 3 lp żeby pomieścić zawartośc każdej ich płyty
ale jednak inny przekaz inny styl...tutaj narkotyczne klimatyzowanie ma wprowadzać nastrój przez jak najdłuższy okres czasu, by słuchacz mógł słuchać i słuchać
RIB slayera natomiast to idealne dopasowanie stylistyki do długości, mocne pierdolnięcie, niecałe 30 min, można sobie zapuścić jeszcze raz i jeszcze raz
wyobraźmy sobie jak by sie słuchało tej płyty gdyby trwała np 60 min
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Jak to jest - płyty winylowe mieściły 50 minut muzyki a CD 80?
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

winylowa ok 45 min
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Oenologist pisze:hollowman napisał:pozatym dzisiaj dzięki pojemności zwykłego CD nagrywa się czasem albumy przydługie...tzn za długie jak na formę przekazu i styl muzyczny- m in mam to do zarzucenia jeśli chodzi o najnowszy napalm deathNo właśnie - wychodzi jeszcze kwestia albumów przydługich. Zauważ, że na przykład Type O Negative zapełnia płyty do oporu i nie odbija się tu na jakości kompozycji.
hollowman pisze:pozatym dzisiaj dzięki pojemności zwykłego CD nagrywa się czasem albumy przydługie...tzn za długie jak na formę przekazu i styl muzyczny- m in mam to do zarzucenia jeśli chodzi o najnowszy napalm death
A Cradle Of Filth - wprost przeciwnie
Za to rock opera Genius (względnie) trzyma poziom, chociaż każda z jej części trwa ponad 79 minut
Możliwość nagrywania dłuższych albumów kusi, zwłaszcza gdy zespół rzadziej wydaje płyty. I częściej to hollywoodzkie (a może nawet i bollywoodzkie
) myślenie pt. "zastąpić jakość ilością" mści się.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Dla mnie zespół, który nagrywa płytę dłuższą niż 45, max 50 minut jest usprawiedliwiony tylko wtedy kiedy jest to koncept album i owego konceptu nie da się zmieścić w krótszym czasie.
Generalnie uważam, że heavymetalowa płyta nie powinna trwać dłużej niż 40 minut.
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

A jak dla mnie czas trwania płyty powinien być dopasowany do jej zawartości, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z albumem konceptualnym.
Bo równie dobrze przy słuchaniu dłużyć się może płyta 30-minutowa i 80-minutowa
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Tylko że dobra 30 minutowa płyta dłużyć się raczej nie będzie co IMO niekoniecznie odnosi się do płyt 60, 70 czy 80 minutowych, nawet bardzo dobrych. Ja w każdym razie mam takie uwarunkowanie, że mniej więcej po godzinie zaczynam się niecierpliwie wiercić, nawet przy bardzo dobrych płytach