jakby powiedział Gandalf : 11 lipca o wchodzie słońca spoglądaj na wschódKamilbolt pisze:Miałem na myśli "wypożyczalnie"
Divine Heresy - Bringer of Plagues
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Na gorąco po pierwszym odsłuchu stwierdzam, że to najcięższa płyta w dorobku Cazaresa.
Jest moc, jest zniszczenie i są melodie, mnóstwo melodii. Słowem tak, jak lubię
Tim wznosi się na wyżyny prędkości chwilami wręcz niedostępne dla pozostałych pałkerów.
Nowy wokal sprawdza się wyśmienicie i pasuje do muzyki i brzmienia DH dużo lepiej niż Vext. Mam tylko nadzieję, że jako człowiek nie okaże się równie wielką pomyłką co poprzednik i na dużo dłużej zagrzeje miejsce w zespole.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to może odrobinę za dużo kawałków, gdyż w pewnym momencie zaczyna robić się monotonnie, ale da się przełknąć
Na chwilę obecną 8 /10 i może jeszcze coś dołożę
Jest moc, jest zniszczenie i są melodie, mnóstwo melodii. Słowem tak, jak lubię
Tim wznosi się na wyżyny prędkości chwilami wręcz niedostępne dla pozostałych pałkerów.
Nowy wokal sprawdza się wyśmienicie i pasuje do muzyki i brzmienia DH dużo lepiej niż Vext. Mam tylko nadzieję, że jako człowiek nie okaże się równie wielką pomyłką co poprzednik i na dużo dłużej zagrzeje miejsce w zespole.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to może odrobinę za dużo kawałków, gdyż w pewnym momencie zaczyna robić się monotonnie, ale da się przełknąć
Na chwilę obecną 8 /10 i może jeszcze coś dołożę
Na razie słyszałem tylko "Face Breaker" i nie brzmi to jakoś szczególnie porywająco. I trochę na siłę wrzucają ten czysty wokal, mam nadzieję, że na całym albumie jest go jednak mniej.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Wiedziałem, że to powieszjak coś co przeplata się z emo przyśpiewkami może być w ogóle cięzkie ?
Jeśli wokal jest dla ciebie jedynym wyznacznikiem ciężaru, no to nie mamy w ogóle o czym mówić, przynajmniej w kwestii twórczości Cazaresa.
Może na innych płaszczyznach znajdziemy wspólny punkt widzenia
ciężar to ogólne uczucie które człowiek żywi w stosunku do muzyki która oddziałuje na jego zmysły, ciężar to potężny basior, miażdżąca perskusja, masywne riffowanieWiedziałem, że to powiesz lolJeśli wokal jest dla ciebie jedynym wyznacznikiem ciężaru, no to nie mamy w ogóle o czym mówić, przynajmniej w kwestii twórczości Cazaresa.
w divine heresy jest szybkie napierdalanie przeplatane wiejskimi przyśpiewkami...nie mogę tego nazwać ciężarem
abstrahując od DH równie dobrze ciężką można nazwać Kill em All

