PRYMARY - The Enemy Inside [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

troche czasami mi dickinsonem zajeżdża.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Siedem lat minęło i nowej płyty nie ma.Jest tylko solowy album Chrisa Quirarte - "Mending Broken Briges"
https://www.youtube.com/watch?v=FdpGenRQAao
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Do wokalisty będę musiał się przyzwyczaić, ale muzycznie mnie sponiewierał ten krążek. Nie znałem zespołu.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

robpal pisze:Do wokalisty będę musiał się przyzwyczaić, ale muzycznie mnie sponiewierał ten krążek. Nie znałem zespołu.
Masz na myśli jaki zespół ? Prymary,bo nie bardzo czaję....
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

No a w jakim temacie jesteśmy?
Tak, o Prymary chodzi.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

robpal pisze:No a w jakim temacie jesteśmy?Tak, o Prymary chodzi.
Myślałem,że chodzi ci o solową płytę Chrisa,nie zakładałem,ze nie znasz Prymary.
Co do wokalu,to ten jest nowy, na jedynce i "The Tragedy of Innocence" spiewał Mike Di Sarro,może bardziej ci podejdzie.