The Gates of Slumber - Hymns of blood & Thunder [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Pierwsze wrażenie pozytywne. Surowizna brzmieniowa i sporo fragmentów wykraczających poza doom. Nie powala wokal, ale przyzwyczajam się
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

KingOdin pisze:no mnie nie powaliłoale jakiś czas temu słuchałemmoże nie w sosie byłem %-)
doom lubię ale nie taki, może dlatego że kultu manila road nie wyznaję
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

hollowman pisze:tak powinna wyglądać manilla road dzisiaj....
Ogólnie po reaktywacji czy na ost. albumie? Bo w sumie mnie się tam bardzo podoba co grają i świetnie się odnajdują a samo Gates Of Slumber aż tak Manillą nie śmierdzi (jakby się chciało
). Owszem jest true i surowo, ale za mały nacisk na charakterystyczne gitary., gólnie zbyt wolne tempa no i wokal - może zbyt Danzigowska ta maniera zamiast epickich śpiewów z zatkanym nosem
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Idę ukraść, bo okładka to masakracja.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Ogólnie po reaktywacji czy na ost. albumie? Bo w sumie mnie się tam bardzo podoba co grają i świetnie się odnajdują a samo Gates Of Slumber aż tak Manillą nie śmierdzi (jakby się chciało green ). Owszem jest true i surowo, ale za mały nacisk na charakterystyczne gitary., gólnie zbyt wolne tempa no i wokal - może zbyt Danzigowska ta maniera zamiast epickich śpiewów z zatkanym nosem Wink
Słucham sobie Hymns Of Blood And Thunder właśnie i utwierdzam się w twierdzeniu, że zagrali kapitalnie.
bo to kapitalna płyta...brzmienie jest niszczące, nie jest wypolerowane, ale czuć rękę dobrego inżyniera, słychać co trzeba dźwięk ładnie śmiga po kanałach, jest przestrzennie...
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Atreju pisze:Idę ukraść, bo okładka to masakracja.
jeszcze nie słyszałeś tej płyty ?
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Już własnie odpalam...
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

będzie KILL
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Fajne granie tylko do wokalu nie mogę się przekonać. Od strony gitarowej bardzo przyjemnie, surowe gniecenie.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Last Axeman pisze:Fajne granie tylko do wokalu nie mogę się przekonać. Od strony gitarowej bardzo przyjemnie, surowe gniecenie.
wokal właśnie też zajebisty, zbyt dobry wokal by tutaj nie pasował... imho...

Wróć do „Płyty”