http://www.youtube.com/watch?v=yv-nKx-waMM&translated=1

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no ja jeszcze męczę Wingera , bo to rewelacyjny materiał . prosty jak hot dog dworcowy , ale energetyczny jak strzał w pysk od ukochanej . Dżezowcy i słuchacze rzeczy pokrętnych mogą się oddalić , łamacze serc ,kijów bilardowych oraz ograniczeń prędkości i co tam jeszcze można nieskomplikowanie złamać ,przybywajcie
dorzucam sample z pejsa , ale sugeruję odsłuch tych z niższej kolumny , lepiej brzmią , więcej już nie napiszę ,obiecuję .
[link widoczny dla zalogowanych]
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

piciu6 pisze:no ja jeszcze męczę Wingera , bo to rewelacyjny materiał . prosty jak hot dog dworcowy , ale energetyczny jak strzał w pysk od ukochanej . Dżezowcy i słuchacze rzeczy pokrętnych mogą się oddalić , łamacze serc ,kijów bilardowych oraz ograniczeń prędkości i co tam jeszcze można nieskomplikowanie złamać ,przybywajciedorzucam sample z pejsa , ale sugeruję odsłuch tych z niższej kolumny , lepiej brzmią , więcej już nie napiszę ,obiecuję .[link widoczny dla zalogowanych]
Posłuchałem całości. Deal With The Devil, Stone Cold Killer i Supernova zajebiste. W ogóle pierwsza część płyty robi lepsze wrażenie niż druga. Pod koniec ciśnienie nieco siada i robi się bardziej balladowo. Niestety przez to słabiej jak dla mnie. Całościowo póki co jest dobrze. Wymienione kawałki natomiast killerskie. Proste, przebojowe, ale z mięsistą hard riffownią. Nie ukrywam, że Winger A.D. 2009 w takim wydaniu przekonuje mnie najbardziej.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wydzieliłem temat, niestety w trakcie skasowały mi się trzy posty
Sorka.
Materiał na pewno dobry. Nie udało się utrzymać równego poziomu przez całe czterdzieści kilka minut, ale pare kawałków wyszło Kiepowi i kompanom przednio. Mój prywatny top się nie zmienił: Deal With The Devil, Stone Cold Killer, Supernova i Witness. Ewentualnie dorzuciłbym jeszcze całkiem prężną balladkę o wywołującym miłe skojarzenia tytule "Pull Me Under"
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

obiecywałem , że więcej nie napiszę w tym tym temacie ,dlatego piszę . Zajebisty ,prostolinijny strzał w ryj . klasycznie metalowo w duchu lat 80-tych , a zarazem ciut więcej tła i ozdobników , które czynią materia ł bardziej nośnym , niż nówka Bon Jovi , który klasykiem jest ..Reasumując , można stłamsić kolumny i wytarmosić panienkę , albo odwrotnie .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Dobre kawałki do tarmoszenia panienki znalazłyby się
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

hollowman pisze:może nawet posłucham jak tak zachwalacie
Posłuchałeś?
Ja ostatnio wracam do tego i słucha sie tego nader przyjemnie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Racja. Bardzo fajne granie. I Kiep Winger ciągle w dobrej formie wokalnej. Daje radę w balladkach i dynamiczniejszych rockersach. "Stone Cold Killer" muszę sobie chyba zaaplikować w samochodzie
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Ze dwa numery pachną klimatem z ostatniego Ayreon, a Winger momentami nawet Jornem podjeżdża. A ogólnie miszczostwo świata to jest kawałek 'Witness'. Sam numer dość ckliwy, ale to co od jego połowy wyrabia Reb Beach to już czysta poezja. Jego solówki są ozdobą tego utworu.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Witness" przepyszny. Ckliwy, ale nie jakoś nadmiernie. Zresztą taki urok amerykańskiego balladowania. Beach w ogóle przyjemnie ciosa na całym albumie.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Niech mi ktoś rzeknie jak prezentuje się album "IV" bo to jedyny materiał Kiepa i spółki, który mi umknął...
Tymczasem łoję sobie "Pull". Nie dostrzegałem dawniej jego mocy. Przynajmniej nie w sposób wystarczający. Mea culpa.