Armored Saint - La Raza [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Bartek (BD) pisze:Last Axeman napisał:Jeszcze nie. A co rzucił Cię na kolana?Nie. Ostatni Armored, jaki rzucił mnie na kolana, to 'Symbol Of Salvation'.
Last Axeman pisze:Jeszcze nie. A co rzucił Cię na kolana?
Revelation było świetne
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

huhu ciekawe....choć okładka wybitnie nieciekawa...ich tematyka w ogóle jest wybitnie nieciekawa
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

No, panowie, panie, czyżby nowy album Armored Saint był tak żenująco słaby, że wstydzicie się o tym napisać?
slowik1987
Posty: 137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: slowik1987 »

Nigdy nie miałem styczności z zespołem ale ta płytka nudna jest.
Doominik
Posty: 133
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Doominik »

Bartek (BD) pisze:No, panowie, panie, czyżby nowy album Armored Saint był tak żenująco słaby, że wstydzicie się o tym napisać?
skąd??Płyta zajebista.Konkretny materiał,zajebiste solówki no i fenomenalny jak zawsze Bush.Słucha sie przekurwa dobrze
Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

slowik1987 pisze:Nigdy nie miałem styczności z zespołem ale ta płytka nudna jest.
To się stycznij z "March of the Saint". Od nudy daleeeeko.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Bush znakomicie, jednak po 2 obrotach mam mieszane uczucia.
Pierwszy numer kapitalny, w stylu najlepszego AS. Super gitary,wokal !!
Drugi to samo (poczatek jak piosenka Czesia:)))ale dalej jest tylko tak sobie...Tytułowy jest fajny i znowu jest średnio, choć Little Monkey ognisty.
Zobaczę jak wiecej razy posłucham.