Nie powiem żebym czekał na ten album, nie powiem też że jakoś się nimi interesował, bo były sporo innych fajnych płyt z tego gatunku. Ale w końcu gdy album się pojawił, to przyciągnęło moją uwagę 2 rzeczy : gwiazdorski skład z bębniarze Blind Guardian na czele oraz okładka. Tak zespół ma w swoim składzie 2 ludzi, którzy są znane w gatunku power metal. Oprócz bębniarza ślepego strażnika, jest również na wokalu Langhans z Seventh Avenue. Tak to dawało cień szansy na prawdziwy majstersztyk w tym gatunku oczekując na nowy album Blind Guardian.
Powiem prosto zmiotło mnie z fotela przy pierwszym odsłuchu.
Tak powinno się grać power metal, bez jakiś ubarwień, bez słodyczy. Tak powinny brzmieć power metal przesączony niezwykłymi refrenami, ostrymi i łatwo wpadającymi riffami, które brzmią surowo i bardzo ostro. Wokal jak najbardziej zgrał się z warstwą instrumentalna. Aha, Deris może temu panu buty czyścić, z resztą nie wiem skąd to głupie porównanie?
Aha co do okładki to taki mix, helloween oraz blind guardian:P
Co do materiału, to nie ma słabych punktów, bo krążek wypełnia 10 killerów,które śmiało można zaliczyć to tych najlepszych z kręgu power metalu.
Bo czy można obojętnie przejść obok Book Of life, czy Dust to Dust?
To jest kwintesencja power metalu!
Otwieracz świetnie otwiera album, przyjemnym akustycznym wejściem, a potem jest równie genialnie. Zresztą Newborn Tommorow jakoś kojarzy mi się z ślepym strażnikiem. A kolejne kawałki są tylko umocnieniem stylu i poziomu otwieracza.
Jest sporo dynamicznych i szybkich utworów, ale znalazło się także trochę miejsca na zwolnienie jak choćby w tytułowym utworze czy Enemy Lines.
Natomiast taki Arise świetnie wpasowałby się w konwencję zespołu Kaia Hansena:D
Dla mnie jest to jeden z najlepszych krążków w gatunku power metalu. 9/10 i więcej takich płyt w tym roku. I czekam na kolejne uderzenie Sinbreed!
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
SINBREED - When Worlds Collide [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
