Blind Guardian - At the Edge of Time [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

a IMO "A night at the opera" to najlepsze co nagrali
slowik1987
Posty: 137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: slowik1987 »

Kompletnie nie trawie A night at the opera. Album dla mnie jest przekombinowany i glos hansiego tez dziwnie brzmi jakby z 10 hansich spiewalo.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Blind Guardian - At the Edge of Time

Post autor: firesoul »

Victor pisze:i jak można przeczytać słowa muzyków jest to ich najbardziej epicki album
Już się boję
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

A twist In The Myth nie był może wysokich lotów, ale na swój sposób był nie zły.
Brakowało jedynie więcej powerku w tym wszystkim,bo album jakoś taki był bez mocy.
A night At the opera to wg mnie najgorsze co nagrali.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

slowik1987 pisze:Kompletnie nie trawie A night at the opera. Album dla mnie jest przekombinowany i glos hansiego tez dziwnie brzmi jakby z 10 hansich spiewalo.
I od tej płyty zaczęli podążać tą plastikową drogą już na większą skale co tym bardziej mi się nie podoba.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

slowik1987 pisze:Kompletnie nie trawie A night at the opera. Album dla mnie jest przekombinowany i glos hansiego tez dziwnie brzmi jakby z 10 hansich spiewalo.
No. Strasznie przeprodukowana, sopranowa i męcząca płyta jeśli chodzi o brzmenie. Nie zmienia to jednak fakty, że Battlefield to killer.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3348
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

po manowar moj najlepszy zespol heavy/power. ostatnie 2 plyty sa sluchalne, ale sa po prostu kiepskie, zwlaszcza a twist, wiec nie wiem jak to z nimi bedzie. nie nastawiam sie zbyt optymistycznie. kompletnie wypalona kapela.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Greebo pisze:Cytat:Póki co jeden z najbardziej oczekiwanych albumów obok żelaznej dziewicy.Czy ktoś czeka?To może przez CiebieJa czekam, ale nie oczekuje niczego rewelacyjnego niestety. Od 15 lat ten zespół ślizga się po równi pochyłej w dół.
Póki co jeden z najbardziej oczekiwanych albumów obok żelaznej dziewicy.Czy ktoś czeka?
Ale od jakich 15 lat, no może i Nightfall był gorszy od poprzednich, ale to jeszcze nie było żadne ślizganie się po równi pochyłej.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No jak był gorszy to było, ruchem jednostajnie przyspieszonym. Najpierw ruszyło powoli i ciągneło z mozołem. A potem coraz szybciej.
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3348
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Nightfall najlepszy.
_________________
Czas na zmianę podpisu.

Wróć do „Płyty”