Amon Amarth - Surtur Rising

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Umknął mi ten "Surtur", już dzisiaj postaram się nadrobić, niesiony zajebistością dźwięków zawartych na "Versus the World", którego właśnie słucham. Mówicie, że słabszy od mocarnego poprzednika? Hmm wg mnie "Twilight of the Thunder God" był już co najwyżej trochę więcej niż solidny i nie wytrzymywał porównania z pierwszymi płytami czy "With Oden on Our Side".
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Poniżej solidności nie zeszli. Z drugiej strony miazgi dupy też nie ma (chociaż np. "Destroyer of the Universe" konkretnie obija facjatę). Na razie tyle ode mnie
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Poniżej solidności nie zeszli. Z drugiej strony miazgi dupy też nie ma (chociaż np. "Destroyer of the Universe" konkretnie obija facjatę). Na razie tyle ode mnie
no tyłka nie urywa (no ale od tego to masz całą masę death metalowych zespołów
), jest przyzwoicie, jak przystało na Amon Amarth. Kupy to jeszcze im się nie zdarzyło 'popełnić';]
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Sformułowanie "urywa dupę" stosuję bardziej w odniesieniu do poziomu kompozycyjnego danej płyty niż agresji i brutalności
Zresztą w przypadku AA, mimo dużej melodyjności i chwytliwości, ciężaru i brutalności jest wystarczająco dużo. Wracając do "Surtur" - choć mistrzostwem go nazwać nie można, to słucha się bezboleśnie.
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

Last Axeman pisze:Sformułowanie "urywa dupę" stosuję bardziej w odniesieniu do poziomu kompozycyjnego danej płyty niż agresji i brutalnościZresztą w przypadku AA, mimo dużej melodyjności i chwytliwości, ciężaru i brutalności jest wystarczająco dużo.
Last Axeman pisze:Wracając do "Surtur" - choć mistrzostwem go nazwać nie można, to słucha się bezboleśnie.
słucha się przyjemnie i mnie mimo wielu odsłuchów nie znudziła mnie ta płyta i mam nadzieję nigdy nie znudzi
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.