Mortal Sin - Psychology Of Death (2011)

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

KingOdin pisze:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizać
Ty zawsze "zamiast"", szkoda tylko, ze z reguly zamiast czegos przynajmniej rownie dobrego proponujesz ewidentne, niesluchalne, wtorne, nudne, bezplciowe, nijakie, slabe, bylejakie, dziadowskie knoty.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

sarcofag pisze:KingOdin napisał:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizaćTy zawsze "zamiast"", szkoda tylko, ze z reguly zamiast czegos przynajmniej rownie dobrego proponujesz ewidentne, niesluchalne, wtorne, nudne, bezplciowe, nijakie, slabe, bylejakie, dziadowskie knoty.
KingOdin pisze:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizać
Chyba innej płyty słuchałeś pżyjacielu ! on mowi o tym szwedzkim thrashowym Antichrist, który nagrał świeżą i oryginalnie jak na dzisiejsze czasy brzmiącą (bo oddającą klimat czasów niemal przedthrashowych) płytę, a nie o jednym z chyba dziesięciu blackmetalowych Antichristach.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

pan_Heathen pisze:sarcofag napisał:KingOdin napisał:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizaćTy zawsze "zamiast"", szkoda tylko, ze z reguly zamiast czegos przynajmniej rownie dobrego proponujesz ewidentne, niesluchalne, wtorne, nudne, bezplciowe, nijakie, slabe, bylejakie, dziadowskie knoty.Chyba innej płyty słuchałeś pżyjacielu ! on mowi o tym szwedzkim thrashowym Antichrist, który nagrał świeżą i oryginalnie jak na dzisiejsze czasy brzmiącą (bo oddającą klimat czasów niemal przedthrashowych) płytę, a nie o jednym z chyba dziesięciu blackmetalowych Antichristach.
sarcofag pisze:KingOdin napisał:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizaćTy zawsze "zamiast"", szkoda tylko, ze z reguly zamiast czegos przynajmniej rownie dobrego proponujesz ewidentne, niesluchalne, wtorne, nudne, bezplciowe, nijakie, slabe, bylejakie, dziadowskie knoty.
KingOdin pisze:Kirk, posłuchaj szwedzkiego Antichrist - Forbidden World. Większy kop, a riffownia aż palce lizać
ONLY CANADIAN ANTICHRIST IS REAL !!! ROSS BAY CULT ETERNAL !!!
_________________
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

pan_Heathen pisze:Chyba innej płyty słuchałeś pżyjacielu ! on mowi o tym szwedzkim thrashowym Antichrist, który nagrałświeżąioryginalnie jak na dzisiejsze czasy brzmiącą(bo oddającą klimat czasów niemal przedthrashowych) płytę, a nie o jednym z chyba dziesięciu blackmetalowych Antichristach.
Dokładnie, IMO ten album wybija się na tle innych, plastikowych i mało przekonujących swoją pseudo-thrashowością zespołów
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Co jakiś czas osłuchuję ten materiał i muszę przyznać, że jest to kawał potężnego grania. Brzmienie kupiło mnie od razu (choć mam tylko na empeczy) i szkoda tylko, przynajmniej takie mam wrażenie, że wokal jest nieco 'schowany', bo wówczas w kwestii brzmieniowej byłoby bardzo dobrze. W tej chwili na dobre przetrawiłem połowę materiału i wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Praktycznie każdy numer kopie zad z jednakową siłą, a mnie osobiście cieszy fakt, że załodze z Mortal Sin udało się skomponować kilka bardzo miodnych solówek. W najbliższym czasie atakuję utwory od 6-9 i liczę na taki sam ładunek emocji.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Muszę posłuchac po takich zachwytach, koniecznie!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Też się zastanawiam. Mortal Sin jednak niespecjalnie mnie ruszał jak do tej pory. Mam na myśli zarówno starocie w postaci "Mayhemic Destruction" jak i powrotny "An Absence of Faith".
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Eeee, no "In Absence Of Faith" bardzo fajna jest, a taki "Before the Bough Breaks" zawsze mi robi dobrze, że palnę oklepaną formułkę "ten numer nagrany przez Metkę byłby hitem".
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ja nie twierdzę że to zły album. Nawet podobał mi się kiedy się pojawił (potem już do niego nie wracałem). Generalnie jednak nie wydał mi się jakoś szczególnie interesujący, a tego wypada przecież oczekiwać po kapeli uznawanej za legendę australijskiej sceny
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

A u mnie wprost przeciwnie, to dziwne, ale jak wyszedł posłuchałem kilka razy, było ok.
Po kilku miechach wróciłem i "wejszło" jak ..... w mokrą szparke:)))